Kinetic zakończył elektryfikację zajezdni Sunshine West w zachodnim Melbourne. Do końca 2026 roku ma tam stacjonować 60 autobusów zeroemisyjnych, a sama infrastruktura pozwoli obsłużyć 82 pojazdy.

Co zmieniło się w zajezdni?
Liczba autobusów, które można ładować na miejscu, wzrosła z 24 do 66. W pierwszym etapie zamontowano trzy bramownice z 38 punktami ładowania, ale konstrukcja pozwala rozbudować je do 54. Ponadto na terenie stanęły dwa szybkie chargery do ładowania okazjonalnego oraz drugi kiosk elektryczny, który zwiększa dostępną moc.
Całością steruje oprogramowanie do zarządzania obciążeniem. Rozdziela ono ładowanie nocą, dzięki czemu pobór prądu nie przekracza limitów zajezdni, a każdy autobus jest gotowy na poranny wyjazd.

Które linie obsłużą elektryczne autobusy?
Pasażerowie pojadą nimi na liniach 215, 216, 220, 223, 232 i 429 oraz na części usług z Fisherman’s Bend do centrum Melbourne. Na zajezdni pozostanie też 20 autobusów hybrydowych, które obsłużą linie obwodowe 901, 902 i 903.
Skąd doświadczenie operatora?
Kinetic nie testuje jednak tej technologii pierwszy raz. Wcześniej podobne bramownice zamontowano w Glenfield w Auckland oraz w zajezdniach Preston i Heatherton w Melbourne. Automatyczne ładowanie pod bramownicą poprawia zatem bezpieczeństwo obsługi i chroni infrastrukturę.
Inwestycja powstała dzięki współpracy z rządem stanu Wiktoria. Matthew Campbell, dyrektor zarządzający Kinetic w Australii, podkreśla, że firma celowo zostawiła sobie rezerwę mocy. Ma ona wystarczyć na kolejne autobusy, które trafią do zachodniego Melbourne.
Jaki jest kontekst?
Elektryfikacja zajezdni to warunek rozwoju flot autobusowych. Podobne projekty realizują europejskie miasta. Na przykład Szczecin zamówił 20 przegubowych autobusów elektrycznych Solaris Urbino 18 electric.
Źródła
Kinetic — komunikat o zakończeniu elektryfikacji zajezdni Sunshine West


