Kia pracuje nad nowym elektrycznym SUV-em o nazwie EV7. Wynika to z wewnętrznego dokumentu Kii, do którego dotarły koreańskie media. Dokument opisuje plany produkcji w koreańskich zakładach na lata 2027–2029. Kia nie potwierdziła jednak tych informacji.
Dokument pochodzi z komitetu ds. stabilności zatrudnienia. To gremium, w którym zarząd Kii uzgadnia ze związkiem zawodowym obsadę fabryk. Dlatego plan pokazuje, jakie modele i kiedy mają zjechać z linii w Korei.

Co ujawnił dokument z Kii
Najwięcej dzieje się w zakładzie w Gwangju. Tam Kia ma uruchomić produkcję EV7, czyli średniej wielkości SUV-a elektrycznego. To pierwszy model w historii marki z taką nazwą. Zakład w Gwangju produkuje dziś Bongo, a w 2028 roku dostanie też jego poprawioną wersję.
Fabryka w Gwangmyeong szykuje dwie nowe generacje. W 2028 roku ruszy tam produkcja nowego Carnivala z napędem hybrydowym. Rok później dołączy wersja wodorowa.
Hwaseong dostanie natomiast nową generację Sorento Hybrid w 2028 roku. Dokument wspomina też o modernizacji pickupa Tasman i rozszerzeniu jego wersji. Zakład Hanam w Gwangju przestanie produkować autobusy i zajmie się pojazdami wojskowymi.
Według koreańskich mediów porozumienie obejmuje też inwestycję o wartości 1 bln won, czyli około 722 mln dolarów. Kia ma przy tym zatrudnić 915 nowych pracowników.
Gdzie EV7 trafi w gamie Kii
Dokument nie podaje żadnych danych technicznych EV7. Ogranicza się do nazwy modelu, segmentu i miejsca produkcji. Nie ma w nim także daty startu produkcji tego auta.
Koreańskie media opisują EV7 jako SUV-a średniej wielkości, porównywalnego z Sorento. W gamie stanie więc między EV5 a EV9. EV5 ma 4,6 m długości, a EV9 około 5 m.
Takie wymiary ustawiają zatem EV7 wprost przeciw Tesli Model Y. Ta ma 4,75 m długości i jest dziś najczęściej kupowanym elektrykiem w Europie. Kia ma już szybkie ładowanie w architekturze 800 V. Dlatego musi jednak poprawić zużycie energii albo zamontować większą baterię.
W Europie konkurentem będzie też Škoda Peaq z baterią 90 kWh, wyceniona w Polsce od 204 900 zł.

Wodorowy Carnival będzie pierwszym takim autem Kii
Dokument opisuje także Carnivala nowej generacji. Van ma wrócić do zakładu w Gwangmyeong w 2028 roku, najpierw z napędem hybrydowym. Do 2029 roku dołączy wersja z ogniwem paliwowym.
Byłby to pierwszy seryjny model Kii napędzany wodorem. Dokument nie mówi jednak, jaki układ ogniw dostanie Carnival. Hyundai, który należy do tej samej grupy, ma już Nexo nowej generacji.
Kia nigdy wcześniej nie miała w ofercie auta wodorowego. Grupa chce więc wykorzystać technologię ogniw w kolejnej marce.
Czego jeszcze nie wiadomo
Kia milczy w sprawie EV7. Nie ma ceny, mocy ani pojemności baterii. Nie ma też daty premiery, a dokument nie podaje nawet roku startu produkcji.
Dlatego warto zachować ostrożność. Wszystko opiera się na jednym dokumencie związkowym, a takie plany zmieniają się czasem kilka razy.
Kia ma już w ofercie kilka elektryków z rodziny EV. Wśród nich jest Kia PV7, czyli van z 800 V i 460 km zasięgu, pokazany na IAA 2026.




