Niemiecki rząd przyjął plan odejścia od paliw kopalnych. Dokument tak zwanej roadmapy TAFF (Transitioning Away from Fossil Fuels) zatwierdziła Rada Ministrów w środę 23 września. Tym samym Niemcy zostały trzecim krajem po Francji i Holandii, który opublikował taki plan.
Niemcy odejście od paliw kopalnych planują na 2045 rok
Kluczowe założenie nie zmienia się. Niemcy chcą osiągnąć neutralność klimatyczną do 2045 roku, a zużycie węgla, ropy i gazu ma się skończyć najpóźniej w tym samym terminie. Dlatego roadmapa obejmuje cztery obszary: energetykę, przemysł, budynki i transport.
„Roadmapa wyznacza ramy polityki i kluczowe strategie, które Niemcy będą realizować w poszczególnych sektorach” — czytamy w dokumencie.
Skala wyzwania pozostaje ogromna. Spalanie paliw kopalnych odpowiadało w 2024 roku za ponad 83 procent emisji gazów cieplarnianych w Niemczech. W 2025 roku ropa, węgiel i gaz ziemny pokrywały natomiast ponad trzy czwarte zużycia energii w kraju.

Import i koszty zmieniają rachunek
Źródła odnawialne pokryły w 2025 roku około 56 procent niemieckiego zużycia energii elektrycznej. To efekt rozwoju wiatru, fotowoltaiki, biomasy i hydroenergetyki.
Jednocześnie Niemcy nadal mocno zależą od importu. Z zagranicy pochodzi około 98 procent ropy, 95 procent gazu ziemnego oraz cały węgiel kamienny. Zatem w 2024 roku netto import paliw kopalnych kosztował kraj około 76 miliardów euro.
Minister środowiska Carsten Schneider wskazał, że chodzi nie tylko o klimat. „Pieniądze, które wcześniej wydawaliśmy na import ropy i gazu, będą w coraz większym stopniu tworzyć wartość lokalnie” — powiedział.
Węgiel, samochody i gaz
Wyjście z węgla pozostaje zgodne z planem. Ostatnie bloki mają pracować najpóźniej do 2038 roku. Rząd odłożył jednak raport przeglądowy na 2027 rok. Jego wnioski zdecydują, czy termin da się przyspieszyć do 2035 roku.
W transporcie roadmapa opiera się na unijnych normach emisji. Wynika z nich, że od 2035 roku nowe samochody rejestrowane w Unii będą wyłącznie bezemisyjne. Prognozy niemieckiego rządu mówią o 7 milionach aut elektrycznych na drogach do 2030 roku. Obecnie w kraju zarejestrowanych jest 49 milionów samochodów osobowych.
Najtrudniejszy pozostaje gaz. Nowe elektrownie gazowe mają być neutralne klimatycznie do 2045 roku, na przykład po przebudowie na zielony wodór. Pojawiają się jednak pytania o dostępność paliwa oraz o koszt wychwytywania i składowania dwutlenku węgla.

Organizacje ekologiczne: to powtórka starych celów
Sygnał międzynarodowy został przyjęty przychylnie. „Oczekujemy, że inne kraje także przedstawią swoje roadmapy” — powiedział Petter Lydén z Germanwatch.
Krytyka dotyczy jednak polityki wewnętrznej. Fentje Jacobsen z WWF Germany mówi o rozbieżności między deklaracjami a działaniami. Jej zdaniem plan powtarza znane cele bez podnoszenia ambicji.
Ekologiczne organizacje wskazują przy tym na kilka decyzji rządu. Chodzi o wsparcie dla nowych elektrowni gazowych, złagodzenie przepisów o odejściu od paliw kopalnych w ogrzewaniu oraz spór o reformę systemu wsparcia OZE i przyłączeń do sieci.
Co dalej z tym planem
Roadmapa wpisuje się w globalny proces TAFF, rozpoczęty na szczycie klimatycznym w Dubaju. Kolejną okazją będzie konferencja COP31 w Turcji w listopadzie. Wcześniej sekretarz generalny ONZ António Guterres zaapelował do rządów o przedstawienie krajowych planów.
Niemcy pozostają też największym rynkiem energetyki wiatrowej w Europie. Nasz serwis opisywał otwarcie farmy Borkum Riffgrund 3 o mocy 913 MW, a także badanie Fraunhofer IEE o 150 GW dodatkowej fotowoltaiki przy wiejskich stacjach transformatorowych.
Rynek aut elektrycznych w Niemczech też przyspieszył. W sierpniu rejestracje wzrosły tam o 53,1 procent, co pokazują dane ACEA o rejestracjach w UE.
Źródła
- Bundesumweltministerium (BMUKN) — komunikat „Germany unveils roadmap for transitioning away from fossil fuels” oraz dokument „Germany’s Roadmap for Transitioning Away from Fossil Fuels”, wrzesień 2026: bundesumweltministerium.de


