Norweski Vianode szuka partnera na kolejny etap ekspansji. Spółka produkuje syntetyczny grafit anodowy dla baterii litowo-jonowych, ale potrzebuje kapitału na rozwój. Prezes Burkhard Straube mówi zatem o wariantach od współpracy po pełne przejęcie firmy.

Dlatego Vianode zatrudnił bank inwestycyjny JP Morgan, który ma pomóc w znalezieniu partnera. Spółka chce domknąć rozmowy do końca tego roku.
Jeden z niewielu producentów poza Azją
Vianode należy do nielicznych wytwórców syntetycznego grafitu poza Azją. Firma produkuje ten materiał od 2021 roku, a początkowo robiła to w zakładzie pilotażowym w Kristiansand.
Od 2024 roku działa jednak jej pierwszy wielkoskalowy zakład Via One w Herøya. Po pełnym rozruchu ma wytwarzać około 2 tys. ton grafitu rocznie. Taka ilość wystarczy zatem do około 35 tys. samochodów elektrycznych.

Drugi zakład, Via Two, powstaje natomiast w St. Thomas w kanadyjskiej prowincji Ontario. Produkcja ma tam ruszyć w 2029 roku, czyli później niż pierwotnie planowano. Klientem bazowym tego obiektu jest zatem General Motors, a nie Volkswagen, którego fabrykę ogniw PowerCo buduje się w pobliżu.
Chiny kontrolują surowiec
Grafit do baterii to surowiec, w którym Azja ma dominującą pozycję. Według agencji Reuters Chiny kontrolują około 95 proc. światowych dostaw grafitu klasy bateryjnej. Dla Europy to jednak poważne ryzyko w łańcuchu dostaw ogniw.
Dlatego europejscy producenci szukają dostawców poza Azją. Vianode jest zatem jednym z kandydatów, ale sam potrzebuje kapitału na rozwój.
Finansowanie i właściciele
Od 2024 roku jedynym finansującym Vianode jest szwedzki fundusz private equity Altor. Wcześniej udziałowcem spółki był Norsk Hydro, który jednak wycofał się z akcjonariatu.
Prezes Vianode przekonuje ponadto, że klienci są zainteresowani silnym dostawcą surowca. Rzecznik Altora dodaje, że spółka udowodniła już technologiczną i biznesową dojrzałość.
Dlaczego to ważne dla Europy
Europa chce uniezależnić łańcuch dostaw baterii od dostawców z Azji. Problem jednak w tym, że europejskie moce ogniw mają nie pokryć popytu po wejściu w życie przepisów o lokalnym pochodzeniu, co pokazało studium dla ACEA o europejskim łańcuchu baterii.
Zależność dotyczy nie tylko ogniw, ale też surowców i komponentów. Opisywaliśmy już analizę zależności w łańcuchu dostaw motoryzacji, w której rafinacja i przetwarzanie materiałów okazały się najbardziej narażonym etapem.
Inwestycje w moce ogniw tymczasem nie idą zgodnie z planem. Fabryka PowerCo w kanadyjskim St. Thomas ruszy dopiero w 2029 roku, a nie w pierwotnym terminie.
Co dalej
Nie wiadomo, kto miałby zostać partnerem Vianode. Możliwy jest zarówno sojusz kapitałowy, jak i pełne przejęcie spółki. Rozstrzygnięcie ma zatem zapaść do końca roku.



