Czeska firma BattSwap wchodzi na polski rynek z automatyczną wymianą baterii dla elektrycznych samochodów dostawczych. Cała operacja trwa poniżej trzech minut. Dzięki temu pojazd nie stoi pod ładowarką, więc flota nie traci godzin pracy.

W Chinach wymiana baterii rozwija się od lat przede wszystkim w samochodach osobowych. Czeska spółka stawia natomiast na elektryczne auta dostawcze. Działającą stację pokaże we wrześniu na Kongresie Nowej Mobilności w Katowicach.
Wymiana baterii w autach dostawczych zamiast ładowania
Elektryczny samochód dostawczy jest tani w eksploatacji i dobrze pasuje do miejskich tras. Ma jednak jedną poważną wadę z punktu widzenia intensywnie pracującej floty. Kiedy się ładuje, po prostu nie pracuje, zatem flota traci godziny pracy.
BattSwap traktuje akumulator jak baterię w elektronarzędziu. Kierowca podjeżdża do automatycznej stacji, a urządzenie wyjmuje rozładowany pakiet i wkłada naładowany. Cała operacja ma trwać mniej niż trzy minuty. To znacznie krócej niż nawet najszybsze ładowanie prądem stałym.

Firma nie przyjeżdża do Polski wyłącznie z prototypem. W Pradze i Brnie działają już cztery stacje BattSwap, które obsługują 78 elektrycznych samochodów dostawczych. Według najnowszych danych system wykonał ponad 65 tysięcy wymian. Auta przejechały ponad 2,5 mln kilometrów bez korzystania z publicznych ładowarek.
Jednym z największych użytkowników jest czeski supermarket internetowy Rohlík. Tylko w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku pojazdy korzystające z BattSwap przejechały 790 tysięcy kilometrów.
Kontener zamiast kilkudziesięciu ładowarek
Automatyczna stacja BattSwap ma wielkość kontenera transportowego. Pobiera z sieci maksymalnie 130 kW i obsługuje około 30 samochodów dziennie. Wyjęte akumulatory ładują się w środku. System rozkłada ponadto pobór energii w czasie i przesuwa go na godziny mniejszego zapotrzebowania.
To zasadnicza różnica wobec kilkunastu szybkich ładowarek przy bazie. Samochód nie czeka zatem, aż naładuje się jego własny akumulator. Operator nie musi też dostarczać dużej mocy do wielu pojazdów jednocześnie. W efekcie stacja poradzi sobie tam, gdzie sieć nie pozwala na kilka ładowarek o dużej mocy.
Stacja nie wymaga budowy stałego obiektu, więc można ją przenieść. To ważne z kolei dla firm, które korzystają z wynajmowanych magazynów i baz logistycznych. Duża inwestycja w stałą infrastrukturę ładowania nie zawsze ma tam ekonomiczny sens.
Pierwsze pilotaże w Polsce: Lisek.app i Kuchnia Vikinga
BattSwap przygotowuje pierwsze pilotażowe wdrożenia w Polsce. Wśród partnerów są między innymi Lisek.app i Kuchnia Vikinga oraz inne firmy prowadzące dostawy ostatniej mili. Za rozwój działalności na naszym rynku odpowiada VeloHub.
Miejska logistyka to natomiast środowisko, w którym taki model ma najwięcej sensu. Samochody wracają regularnie do tej samej bazy i jeżdżą po przewidywalnych trasach. Każda godzina pod ładowarką oznacza więc czas bez dostaw.
Założyciel i CEO BattSwap Radek Janků podkreśla, że system testowano przez kilka lat w codziennej pracy czeskich flot. Jak dodaje, jednym z problemów polskich operatorów jest dostęp do odpowiedniej mocy z sieci. Wymiana baterii ma pozwolić części z nich na elektryfikację bez czekania na rozbudowę przyłącza.
Działająca stacja na Kongresie Nowej Mobilności
Pierwszym większym publicznym pokazem technologii w Polsce będzie Kongres Nowej Mobilności. Wydarzenie odbędzie się w dniach 23–25 września 2026 roku w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Organizatorzy zapowiadają około 7,5 tysiąca uczestników, 570 prelegentów oraz około 250 partnerów i wystawców.
BattSwap został partnerem kongresu i dołączył do Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności. Na stoiskach numer 20 i 21 stanie w pełni działająca stacja. Uczestnicy mają zobaczyć cały proces, od wjazdu samochodu do wyjazdu z wymienionym akumulatorem.
Aleksander Rajch z zarządu PSNM zwraca uwagę, że barierą coraz rzadziej są same pojazdy. Coraz częściej chodzi o dostęp do mocy. Operator, który chce z dnia na dzień zelektryfikować bazę kilkudziesięciu aut, trafia bowiem na ograniczenia przyłączeniowe sieci. Jego zdaniem rynek powinien równolegle rozwijać szybkie ładowanie, inteligentne sterowanie mocą i wymianę baterii. Infrastruktura ładowania rośnie zresztą w całej Europie — Xpeng zapowiedział 4000 własnych punktów szybkiego ładowania do 2028 roku.
Wymiana baterii to nie nowy pomysł. NIO ma 120 mln wymian
Koncepcja wyjmowania całego akumulatora ma znacznie dłuższą historię. Najbardziej znanym współczesnym przykładem jest chiński NIO. Producent od lat projektuje samochody osobowe tak, aby korzystały z automatycznych stacji Power Swap.

Skala w Chinach przestała być eksperymentalna. W lutym 2026 roku NIO przekroczyło 100 mln wykonanych wymian. W sierpniu licznik przekroczył już 120 mln. Firma uruchomiła 4000. stację wymiany w Chinach i wdraża ponadto urządzenia piątej generacji.
W Europie sieć rozwijała się znacznie wolniej. BattSwap celuje więc w węższy segment, czyli elektryczne auta dostawcze. Na polskim rynku takie pojazdy są wciąż nowością — Opel Combo Start Electric to jeden z najtańszych elektrycznych vanów w ofercie.
Źródło: BattSwap


