Tesla rozpoczęła seryjną produkcję ciągnika Semi. Firma zorganizowała 24 września wydarzenie w fabryce w Sparks w Nevadzie, a dzień później ogłosiła start dostaw.
„Deliveries start now” — napisała Tesla na koncie Semi w serwisie X. Spółka dodała, że część ciągników będzie wozić ładunki samej Tesli.

Fabryka na 50 tysięcy ciągników rocznie
Zakład obok Gigafactory Nevada ma blisko 1,8 mln stóp kwadratowych powierzchni. Docelowa zdolność produkcyjna to 50 tys. ciągników rocznie.
Tesla podkreśla, że rozruch będzie stopniowy. Zewnętrzne szacunki mówią o 5–15 tys. dostarczonych egzemplarzy w 2026 roku, czyli znacznie poniżej możliwości fabryki.

Nowa wersja używa ogniw 4680 i przeprojektowanego układu napędowego. Wariant Standard Range ma około 523 km zasięgu, natomiast Long Range około 805 km. Wersja europejska również jest w planach.
Klienci i historia projektu
Wśród pierwszych odbiorców są PepsiCo, DHL i US Foods. Tesla wymienia ponadto kilkunastu kolejnych klientów, którzy kupili pierwsze egzemplarze.
Semi zadebiutowała w 2017 roku, a produkcję zapowiadano początkowo na 2019 rok. Termin przesuwał się wielokrotnie. Pierwsze ciągniki trafiły do PepsiCo dopiero pod koniec 2022 roku i powstały na linii pilotażowej.

Kierowca siedzi na środku kabiny. Tesla twierdzi, że układ poprawia widoczność i komfort. Do marca 2026 roku kilka setek ciągników przejechało w sumie 13,5 mln mil, a jeden egzemplarz osiągnął 440 tys. mil.
Co to oznacza dla Europy
Temat jest ważny także dla europejskich przewoźników. Nasz serwis opisywał już zamówienie ZET SCALE na 2500 ciągników Tesla Semi. Pisaliśmy też o sieci Tesla Megacharger w Europie, która obejmie 21 lokalizacji.
Dla polskich firm kluczowe będą jednak terminy homologacji i ceny. Producent nie podał jeszcze europejskiego cennika.
Źródła
- Tesla — strona modelu Semi oraz komunikaty producenta o starcie dostaw: tesla.com/semi


