Tesla pokazała mapę swojej sieci ładowania dla ciężarówek. Prezentacja odbyła się 15 września na targach IAA Transportation 2026 w Hanowerze. Dan Priestley, który w Tesli kieruje programem pojazdów ciężarowych, mówił o 21 lokalizacjach w Europie i ponad 100 punktach ładowania. Klienci firmy przejechali już 19 milionów kilometrów ciężarówkami Semi.
To pierwszy tak konkretny plan dla Starego Kontynentu. Do tej pory Tesla nie miała w Europie ani jednego publicznego stanowiska w standardzie MCS.

21 lokalizacji na głównych szlakach
Mapa obejmuje kontynent oraz Wielką Brytanię. Punkty mają stanąć wzdłuż najważniejszych tras transportowych. Według dokładniejszej wersji mapy, którą opublikował Jaan z portalu EVwire, Megachargery pojawią się między innymi w pobliżu Gruenheide, Lipska, Frankfurtu i Kolonii.
Poza Niemcami Tesla wskazała Francję i Wielką Brytanię. Po jednej lokalizacji wypada na Danię, Szwecję i Holandię. Razem daje to 21 miejsc oraz ponad 100 stanowisk, ponieważ w każdej lokalizacji stanie kilka ładowarek.
Do 1,2 MW na stanowisko
Megacharger to stanowisko wyposażone we wtyk MCS. Ten standard obsługuje pojazdy ciężkie i pozwala ładować z mocą do 1,2 MW na pojedynczy punkt. Miejsca postojowe są dłuższe oraz szersze, bo projektowano je pod zestawy z naczepą.
Tesla skraca także czas budowy. Firma przygotowuje betonowe listwy, na których montuje stację transformatorową i dwa Megachargery. Gotowy element jest następnie opuszczany w przygotowaną wcześniej szczelinę.
Dzięki temu ekipa nie buduje fundamentów na miejscu. Według producenta taka lokalizacja może ruszyć w kilka dni, jeśli przyłącze jest już aktywne. W innym wypadku proces bywa dwa, trzy razy szybszy niż przy klasycznej budowie.
Polski na razie nie ma
Polska nie znalazła się na pierwszej mapie. To istotne, ponieważ nasz kraj należy do największych rynków transportu drogowego w Unii Europejskiej. Nad Wisłą powstają natomiast ładowarki w ramach innych projektów.
Tesla Semi ma trafić do europejskich flot od 2027 roku. Europejska wersja Semi obiecuje do 550 kilometrów zasięgu przy 40 tonach i ładowanie mocą do 800 kW.

Wyścig o ładowanie ciężarówek
Rynek nie czeka na Teslę. Operator Milence rozbudowuje własną sieć węzłów megawatowych. BYD pokazał ciągnik ETT 44 z ładowaniem 1,5 MW, a nowy MAN eTGX deklaruje do 720 kilometrów na jednym ładowaniu.
Kluczowa jest jednak nie tylko moc. Przewoźnik potrzebuje pewności, że po drodze znajdzie wolne stanowisko dla całego zestawu. Dlatego każdy nowy punkt na mapie zmienia rachunek dla flot.


