Royal Enfield wprowadza do Europy swój pierwszy elektryczny motocykl. Model Flying Flea C6 trafił właśnie do sprzedaży w pięciu miastach: Paryżu, Barcelonie, Rzymie, Berlinie i Londynie. Ceny startują od 5 990 euro, a w Wielkiej Brytanii od 5 300 funtów.
Zamówienia są już otwarte, natomiast pierwsze dostawy zaplanowano na październik 2026 roku. Producent dołączył do oferty nowy kolor nadwozia o nazwie Parachute White.

Napęd i bateria
Motocykl napędza silnik o mocy 15,4 kW, czyli 20,6 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 60 Nm. Napęd trafia na tylne koło przez dwustopniowy pas.
Bateria litowo-jonowa ma pojemność 3,91 kWh. Producent podaje zasięg do 154 km w cyklu IDC oraz prędkość maksymalną 115 km/h. Ładowanie od 20 do 80 procent zajmuje około 65 minut.
Ładowarka jest wbudowana w pojazd. Motocykl obsługuje napięcie od 100 do 270 woltów, więc działa na większości europejskich gniazdek.

Retro-styl i nowa marka
Flying Flea to osobna marka elektryczna Royal Enfielda. Nazwa nawiązuje do lekkiego motocykla wojskowego z lat czterdziestych.
Stylistyka C6 wyraźnie czerpie z tamtej konstrukcji. Widać to w okrągłym reflektorze, odsłoniętej ramie oraz smukłej sylwetce. Masa własna motocykla wynosi 124 kg, a wysokość siedzenia 823 mm.

Po co komu taki motocykl
C6 powstał z myślą o mieście i najbliższych okolicach. Zasięg pozwala bowiem na kilka dni jazdy bez ładowania. Jednocześnie niska masa ułatwia manewrowanie w gęstej zabudowie.
Segment motocykli elektrycznych rośnie, choć z niskiej bazy. W Polsce wybór wciąż jest niewielki, a ceny pozostają wysokie. Dlatego każda nowa marka w tym segmencie zmienia układ sił.
W naszym serwisie opisywaliśmy już elektryczny maxi-skuter Trinity Saturn GT 300 z zasięgiem do 310 km. Pisaliśmy też o Hondzie WN7 i szansach elektrycznych motocykli w Polsce.
Źródła
Royal Enfield / Flying Flea — karta modelu C6 ze specyfikacją i galerią: flyingflea.royalenfield.com.

