BYD wzywa do serwisów 183 211 elektrycznych samochodów z linii Qin i Tang na rynku chińskim. Powodem jest wada produkcyjna elementu pedału hamulca.
Chiński regulator rynku, czyli Urząd ds. Regulacji Rynku (SAMR), poinformował o akcji w piątek 18 września. Naprawa w autoryzowanych warsztatach jest bezpłatna.

Co jest nie tak z pedałem hamulca
Problem dotyczy partii podkładek oporowych pedału hamulca. Taki element może z czasem pękać albo odpaść.
W skrajnym przypadku światła hamowania świecą się nawet wtedy, gdy kierowca nie naciska pedału. Inni uczestnicy ruchu mogą więc sądzić, że samochód hamuje. Zdaniem regulatora to realne zagrożenie bezpieczeństwa.
Akcja obejmuje auta wyprodukowane w latach 2014–2022. Producent wymieni wadliwe podkładki na koszt własny.

Kolejna duża fala przywołań w Chinach
To nie pierwsza taka akcja w Chinach w tym roku. W sierpniu regulator ogłosił działania jedenastu producentów. Objęły ponad 4 mln samochodów i dotyczyły awaryjnego otwierania drzwi z wnętrza kabiny. Wśród marek znalazły się Tesla, Xiaomi, Leapmotor, Xpeng i Zeekr.
Obecna akcja BYD nie ma jednak wspólnego podłoża technicznego z tamtymi przywołaniami. Równolegle Nio musi poprawić kilkaset egzemplarzy modelu Firefly z powodu układu kierowniczego.
BYD wraca do wzrostu
Przywołanie nie zmienia obrazu sprzedaży chińskiej marki. W sierpniu BYD sprzedał na świecie 440 293 pojazdy z napędem elektrycznym i hybrydowym plug-in.

Dla europejskich klientów większe znaczenie ma ekspansja modelowa. Marka rozwija elektrycznego ciągnika ETT 44 z ładowaniem 1,5 MW oraz własną flotę statków do przewozu samochodów. Wcześniej zapowiadała też lokalną produkcję elektryków w Europie do 2028 roku.
Akcje przywoławcze pokazują jednak, że szybki wzrost produkcji niesie ze sobą ryzyko jakościowe. Dlatego chińscy producenci coraz częściej stawiają na pełną kontrolę partii produkcyjnych i cyfrowy nadzór nad komponentami.


