Isuzu Motors zaprezentowało ERGA FCV — pierwszy autobus liniowy napędzany wodorem. Pojazd powstał we współpracy z Toyotą. To zarazem pierwszy autobus na ogniwa paliwowe w historii marki, który trafi do sprzedaży. Producent zapowiada, że model dołączy do bateryjnego ERGA EV i wesprze dekarbonizację transportu publicznego.

Wodór tankuje się w około 10 minut
Autobus napędza silnik elektryczny o mocy 220 kW i momencie obrotowym 970 Nm. Energię wytwarza ogniwo paliwowe o mocy 113 kW. Wodór trafia do trzech zbiorników o pojemności 157 litrów każdy. Tankowanie zajmuje około 10 minut, natomiast zasięg przekracza 300 km.
Na pokładzie pracuje też bateria litowo-jonowa o pojemności 88 kWh. Dzięki niej autobus może zasilać urządzenia zewnętrzne, zatem sprawdzi się jako źródło prądu w czasie klęsk żywiołowych. Podobny pomysł na napęd wodorowy rozwija Toyota, która przygotowuje Hiluxa na ogniwa paliwowe na 2028 rok.
Bezstopniowa podłoga i wyposażenie
Konstruktorzy umieścili ogniwo paliwowe i zbiorniki wodoru na dachu. Dzięki temu podłoga jest całkowicie płaska, a pasażerowie wsiadają bez pokonywania stopni. Takie samo rozwiązanie zastosowano w elektrycznym ERGA EV. Autobus mierzy 10 545 mm długości, 2 485 mm szerokości i 3 440 mm wysokości, a jego minimalny promień zawracania to 7,9 m.

Na wyposażeniu znalazł się system monitorowania martwego pola przed pojazdem, który ostrzega kierowcę o pieszych i rowerzystach. Producent dodał ponadto układ zatrzymujący autobus, gdy kierowca straci przytomność. Za dopłatą dostępny jest system mocowania wózków inwalidzkich.
Isuzu stawia na kilka rodzajów napędu
Japoński producent nie stawia wyłącznie na wodór. W strategii IX, czyli planie Isuzu Transformation – Growth to 2030, firma rozwija kilka ścieżek napędu jednocześnie. Oferta obejmie zatem autobusy bateryjne, wodorowe oraz pojazdy dostawcze. Toyota dostarczyła ogniwo paliwowe, natomiast Isuzu przygotowało planowanie pojazdu, rozwój i projekt nadwozia.
Autobusy na wodór mają jedną przewagę nad bateryjnymi. Uzupełnianie energii trwa kilka minut, dlatego pojazd może dłużej pracować na linii. Z tego powodu wodór przyciąga przewoźników, którzy potrzebują wysokiego wykorzystania taboru. Podobną drogę wybrały firmy zrzeszone w sojuszu na rzecz ciężarówek wodorowych, a Toyota rozwija ogniwa paliwowe trzeciej generacji.



