Porsche Cayenne Electric można już zamówić z ładowaniem indukcyjnym. Auto ładuje się bez kabla, a moc przekazu sięga 11 kW. Wystarczy zaparkować nad płytą zamontowaną w podłodze garażu.

Indukcja nie zastępuje szybkiego ładowania w trasie. Sprawdza się jednak w codziennym użytkowaniu, ponieważ kierowca nie sięga po wtyk. Dlatego Porsche traktuje to rozwiązanie jako wygodę dla domu.
Jak działa ładowanie indukcyjne w Cayenne Electric
Układ tworzą dwie cewki. Pierwsza pracuje w płycie montowanej na podłodze garażu albo podjazdu. Druga znajduje się w podwoziu samochodu. Gdy auto zatrzyma się nad płytą, ładowanie startuje automatycznie.
Moc ładowania sięga 11 kW. Taki strumień energii wystarcza zatem do nocnego uzupełnienia dużego akumulatora. Sprawność przekazu Porsche szacuje na około 90 proc., więc straty pozostają niewielkie.

Co to zmienia dla kierowcy
Kabel znika z codziennej rutyny. Kierowca wjeżdża do garażu i wysiada, a proces startuje sam. Rano auto ma pełny zasięg, o ile płyta pracuje przez całą noc.
Rozwiązanie ma też słabszą stronę. Płyta wymaga miejsca na stałe przypisanego do jednego samochodu. W praktyce oznacza to garaż, podjazd albo stanowisko w hali firmowej.
Wyposażenie i kontekst rynkowy
Indukcja trafiła na listę opcji razem z elektrycznie otwieranymi drzwiami. Porsche rozwija przy tym dwa kierunki technologiczne. W naszym serwisie opisywaliśmy już ogniwa Porsche z katodą z materiałów z recyklingu, nad którymi producent pracuje z firmą cylib.
Ładowanie bez kabla pozostaje rzadkością w segmencie premium. Porsche dołączyło więc do producentów, którzy traktują indukcję jako element komfortu, a nie zamiennik publicznej infrastruktury.

Źródła
Porsche AG — „Wie funktioniert das induktive Laden des neuen Cayenne Electric?”: newsroom.porsche.com.


