Używane samochody elektryczne wypadają lepiej w badaniach technicznych niż benzynowe — tak wynika z analizy 47,4 miliona brytyjskich testów MOT. Badanie zamówiło stowarzyszenie BVRLA, a wykonała firma konsultingowa New AutoMotive na danych brytyjskiej agencji DVSA.

Wynik podważa zatem utrwalone przekonanie, że wysokie przebiegi oznaczają dla elektryka ryzyko kosztownych napraw. Autorzy analizowali pojazdy od czwartego do szesnastego roku życia.
Różnice rosną wraz z przebiegiem
Przy małych przebiegach różnicy prawie nie ma. Między 32 tysiącami i 64 tysiącami kilometrów testu nie zaliczyło 12,0 procent elektryków i 11,7 procent benzyniaków.
Obraz zmienia się jednak powyżej 97 tysięcy kilometrów. Wtedy odsetek niezdanych testów wśród elektryków utrzymuje się na poziomie około 16 procent, a wśród benzyniaków rośnie. W grupie od 145 do 193 tysięcy kilometrów testu nie przeszło 16,5 procent elektryków i 22,1 procent samochodów benzynowych. To zatem około jednej czwartej mniej niepowodzeń.
Powyżej 193 tysięcy kilometrów wskaźniki wynoszą natomiast 16 procent dla elektryków i 23,5 procent dla benzyniaków.

Twardsze zawieszenie to mit
Elektryki mają cięższe baterie, więc obawiano się szybszego zużycia zawieszenia. Badanie tego nie potwierdza. Między 97 i 145 tysiącami kilometrów badający odnotowali 4,7 usterek zawieszenia na 100 testów elektryków i 6,1 w samochodach benzynowych.
Słabszym punktem są natomiast opony. W elektrykach wykryto około 1,8 razy więcej usterek ogumienia niż w autach spalinowych. Powód to masa pojazdu i wysoki moment obrotowy.
Hamulce wypadły z kolei lepiej, ale nie zawsze. Auta z dużym przebiegiem miały mniej problemów, natomiast w starszych egzemplarzach o małym rocznym przebiegu częściej pojawiała się korozja. Mechaniczne hamulce pracują rzadziej, bo większość hamowań przejmuje rekuperacja.
Czego badanie nie pokazuje
Brytyjski test MOT tymczasem nie mierzy stanu baterii trakcyjnej. Z samych danych nie da się więc wyliczyć, ile pojemności zostało w akumulatorze. Autorzy przywołują jednak inne analizy. Firma Aviloo zbadała ponad 500 tysięcy baterii i ustaliła, że po 150 tysiącach kilometrów mediana pojemności przekracza 90 procent.
Szef New AutoMotive Ben Nelmes zwrócił uwagę, że prostsza budowa napędu elektrycznego daje przewagę właśnie przy dużych przebiegach. Z kolei Toby Poston z BVRLA podkreślił, że sama liczba kilometrów nie powinna odstraszać kupujących.
Dlaczego to ważne dla rynku
Do sprzedaży trafia coraz więcej elektryków z flot i leasingu. Te auta mają zwykle wysokie przebiegi, co dotąd zniechęcało kupujących. Lepsze wyniki badań technicznych mogą więc zmienić wyceny na rynku wtórnym.
Wartościowanie baterii pozostaje jednak trudne. Tematem drugiego życia ogniw zajmują się już producenci, między innymi LG Energy Solution i B2U.


