Audi ogłosiło w USA akcję przywoławczą dla 9 048 samochodów Q4 e-tron i Q4 Sportback e-tron z roczników 2024–2025. Powód jest poważny, ponieważ bateria wysokonapięciowa może ulec awarii i doprowadzić do pożaru. Do czasu naprawy właściciele mają zatem ładować auto najwyżej do 80 proc. pojemności.
Zgłoszenie do amerykańskiego regulatora NHTSA złożył Volkswagen Group of America 21 października, dlatego sprawa trafiła do publicznego wykazu kampanii. Kampania ma numer 26V-698, a wewnętrzne oznaczenie Audi to 93SK.
Które auta obejmuje akcja
Wśród 9 048 pojazdów jest 7 040 egzemplarzy Q4 e-tron oraz 2 008 Q4 Sportback e-tron. Auta zbudowano od 30 listopada 2023 roku do 24 kwietnia 2025 roku, więc kampania obejmuje dwa roczniki produkcji.
Audi ocenia, że wadę ma około 0,1 proc. wezwanych samochodów, ale skala ryzyka wystarczyła do akcji. Firma nie zna przyczyny usterki i dlatego nadal ją bada. W zgłoszeniu wskazano na możliwe odchylenia produkcyjne w bateriach, jednak nie potwierdzono tego ostatecznie.
Co ważne, Audi nie odnotowało żadnych skarg, wypadków, pożarów ani obrażeń związanych z tym problemem w swoich autach. Akcja ma więc charakter prewencyjny.
Skąd się wzięła akcja
Ogniwa trafiły do Q4 e-tron z zakładu SK Battery Manufacturing w Komárom na Węgrzech, który należy do południowokoreańskiego SK On. To ten sam typ baterii, który trafił do innych samochodów grupy Volkswagena.
Komitet ds. bezpieczeństwa produktu Audi dostał 21 września informację o zdarzeniach termicznych w bateriach innych aut grupy. Dlatego przyjrzał się danym i zapisom produkcji. W efekcie 14 października komitet zdecydował o dobrowolnej akcji prewencyjnej.

Co ma zrobić właściciel
Do czasu opracowania naprawy obowiązuje tymczasowy limit ładowania do 80 proc. Audi sprawdziło już dane baterii w wezwanych autach. Jeśli z danych wynika, że dana bateria wymaga dalszej oceny, właściciel dostanie zalecenie ograniczenia ładowania oraz wizytę diagnostyczną w serwisie.
Po diagnostyce limit może zostać zniesiony, jeśli bateria przejdzie testy. Auta, których dane nie wskazują na potrzebę dalszych testów, nie wymagają dodatkowych działań.
Serwisy dostawców dostały informację 23 października, natomiast listy do właścicieli mają trafić do 18 grudnia 2026 roku. Kolejne pisma pojawią się po gotowej naprawie, a numery VIN można już sprawdzić w wyszukiwarce NHTSA.
To nie pierwsza taka akcja w grupie
Wcześniej w USA wezwano 22 524 egzemplarze Volkswagena ID.4 z tym samym nierozwiązanym problemem, więc sprawa dotyczy szerszej rodziny ogniw. Tam również obowiązuje limit ładowania do 80 proc. Opisaliśmy to w tekście Volkswagen ID.4: 22 524 auta do serwisu.
Oba przypadki dotyczą ogniw z tej samej rodziny produktów. Dla Audi to dobrowolna akcja prewencyjna, a nie reakcja na konkretne zdarzenie w Q4 e-tron.

Co dalej
Naprawa jest w przygotowaniu, dlatego Audi nie podało jeszcze terminu, kiedy trafi do serwisów.
Akcja obejmuje rynek amerykański, ponieważ dotyczy pojazdów sprzedanych w USA. Właściciele aut z europejskich dostaw nie dostali na razie podobnego wezwania, ale warto obserwować komunikaty producenta. Ten sam typ ogniw trafiał do różnych modeli grupy, więc sytuacja może się jeszcze zmienić.
Źródła
NHTSA, kampania przywoławcza 26V-698 (Audi 93SK), zgłoszenie Volkswagena Group of America z 21.10.2026 — nhtsa.gov.




