Forthing 5 BEV można już zamawiać w Niemczech. Kompaktowy SUV kosztuje 40 995 euro, a sprzedaje go importer IndiMO, który specjalizuje się w samochodach z Chin. Forthing należy do koncernu Dongfeng Liuzhou Motor i jest obecny na niemieckim rynku importowym od 2023 roku.
To jednak druga generacja elektrycznego modelu. Poprzednia wersja nosiła nazwę 5 EV, a nowe auto zadebiutowało jesienią 2026 roku.
Mniejsza bateria, większy zasięg
Największa zmiana dotyczy baterii. Zamiast ogniw litowo-jonowych o pojemności 86 kWh auto dostało akumulator LFP o pojemności 75 kWh. Mimo mniejszej pojemności zasięg wzrósł z 371 do 501 km według WLTP.
Nowa platforma ma architekturę 800 V. Dlatego ładowanie od 20 do 80 proc. skróciło się z 45 do 18 minut. Niemiecka karta techniczna nie podaje szczytowej mocy ładowania. Na rynku chińskim ten model nosi nazwę Forthing Friday i ma tam 160 kW.
Kierowca może programować ładowanie prądem zmiennym oraz limit ładowania. Bateria trakcyjna ma chłodzenie i podgrzewanie cieczą, więc da się ją wstępnie przygotować do szybkiego ładowania.

Więcej mocy i nowe wnętrze
Silnik na przedniej osi ma teraz 200 kW zamiast 150 kW. Maksymalny moment obrotowy wzrósł do 360 Nm, a elektronika ogranicza prędkość do 180 km/h. Rekuperacja ma trzy stopnie.
Auto ma 4,55 m długości, 1,86 m szerokości i 1,68 m wysokości. Bagażnik mieści od 410 do 1420 litrów, a w kabinie jest gniazdo 220 V.
W środku dwa ekrany 10,25 cala zastąpił jeden wolnostojący ekran 15,6 cala. Panoramiczny dach z roletą jest w standardzie, podobnie jak ładowanie indukcyjne o mocy 50 W oraz fotele z podgrzewaniem, wentylacją i masażem.
Cena i wyposażenie
Cena 40 995 euro obejmuje trzyletnią gwarancję mobilności. Przy kursie NBP z 27 października (4,4056 zł za euro) to około 181 tys. zł, ale to szacunek, a nie polski cennik.
Importer nie podał polskiej oferty, bo IndiMO działa na rynku niemieckim. Forthing nie ma więc ceny w złotych.
Auto ma w standardzie aktywny tempomat, asystenta pasa ruchu i monitoring martwego pola. Do tego dochodzi ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu oraz kamery 360 stopni.

Chińskie marki walczą o klienta ceną
Forthing to kolejna marka z Chin, która szuka klienta w Europie. W podobny sposób wchodziły inne firmy, na przykład Chery — Chery Q debiutuje w Europie. Różnica polega na skali: Forthing sprzedaje u naszych zachodnich sąsiadów przez importera, a nie własną sieć.
Dla kupującego liczy się więc nie tylko cena, ale też serwis i dostępność części. To właśnie te punkty najczęściej decydują o powodzeniu importowanych modeli.

Źródła
IndiMO, karta modelu Forthing 5 BEV — indimo-media.eu. Kurs EUR: NBP, tabela 209/A/NBP/2026 z 27.10.2026.




