Francuski operator logistyczny Geodis zamówił 110 elektrycznych ciężarówek. Pojazdy o dopuszczalnej masie 44 ton dostarczą Renault Trucks i Volvo Trucks.
Zamówienie jest wiążące. Dostawy potrwają do maja 2027 roku, a nowe ciągniki obsłużą transport w Europie.

Sto dziesięć elektrycznych 44-tonowców
Geodis należy do francuskiej grupy kolejowej SNCF. Nowe pojazdy trafią najpierw do floty we Francji.
Elektryczne ciężarówki będą pracować w dwóch trybach. Część obsłuży dostawy miejskie, a część wyruszy na dłuższe trasy.
Spółka nie ujawniła podziału zamówienia między markami. Nie podała też, po które modele sięgnęła. Obaj producenci należą natomiast do tej samej grupy, czyli Volvo Group.
Po dostawach flota elektrycznych ciężarówek Geodis w europejskiej sieci drogowej wzrośnie do 190 pojazdów.
Własna sieć ładowania co 250–500 kilometrów
Same ciężarówki to za mało. Dlatego Geodis buduje we Francji sieć ładowania wzdłuż głównych osi transportowych.
Punkty ładowania staną w odległości od 250 do 500 kilometrów. Dzięki temu kierowcy przejadą dłuższe trasy bez obaw o zasięg.
To model, który powtarza coraz więcej operatorów. Właściciel floty nie czeka więc na publiczną infrastrukturę, tylko stawia własne huby przy swoich bazach.

Elektryczne ciężarówki w Europie przyspieszają
Zamówienie wpisuje się w szerszy trend. Europejscy przewoźnicy kupują coraz więcej pojazdów bateryjnych, choć tempo nadal zależy od cen i dostępności ładowania.
Podobne decyzje podejmują inni gracze. W naszym serwisie opisaliśmy zamówienie FedEx na 2000 elektrycznych ciężarówek Harbingera oraz dostawę czterech DAF XD Electric z placem ładowania dla Arla Foods.
Rozwój infrastruktury przyspiesza też w naszym regionie. Przykładem jest pierwszy system SICHARGE FLEX Siemensa i OMV przy trasie Brenner.
Źródła
Geodis — „GEODIS places an order for 110 new electric heavy-duty trucks”: geodis.com.



