Volkswagen uruchomił 28 października w Zwickau pierwszą linię demontażu samochodów. W hali 23 stanęło osiem taktów, na których koncern rozbiera auta na części i odzyskuje surowce. To nowy biznes grupy, a zarazem przygotowanie do unijnych wymogów dotyczących recyklingu.
– Od dziś w Zwickau auta nie tylko składamy, ale też rozbieramy, z tą samą przemysłową precyzją – powiedział Thomas Schäfer z zarządu Volkswagena.

Osiem taktów i 1,2 tys. m kw. nowej posadzki
Co ważne, linia powstała w dziewięć miesięcy, razem z pozwoleniami. Koncern zużył 94 tony stali, położył 1,2 tys. m kw. posadzki i poprowadził 100 metrów linii wysokoprądowych. Na start zakład testował proces na autach przedprodukcyjnych. Teraz trafią na niego używane samochody różnych marek grupy.
4,1 tys. aut w 2027 roku
Dlatego w przyszłym roku Volkswagen planuje rozebrać 4 100 pojazdów w trybie dwuzmianowym. Zatrudnienie w tym obszarze ma sięgnąć 100 osób. Do 2030 roku zdolności mają wzrosnąć do 15 tys. aut rocznie, a liczba miejsc pracy do tysiąca.
Ponadto cały projekt wyceniono na około 90 mln euro. Saksonia dołoży do niego do 10,7 mln euro.
Części z drugiej ręki zamiast złomu
Zdemontowane elementy trafiają do sprzedaży jako oryginalne części używane. Popyt jest największy na drzwi, zderzaki, silniki i podzespoły skrzyń biegów. Odbiorcami są dealerzy, warsztaty niezależne i hurtownie. Pierwsze takie części trafiły do sprzedaży już w lipcu.
Natomiast resztę koncern przekazuje partnerom do recyklingu. Odzyskane aluminium, stal i tworzywa mają wracać do produkcji. Volkswagen szacuje, że z plastiku z jednego starego auta powstanie kiedyś materiał na trzy nowe.
Recyklat obowiązkowy od 2032 roku
Od 2032 roku w Europie będą obowiązywać kwoty udziału recyklatu w nowych autach. Dlatego koncern potrzebuje przemysłowej skali demontażu, a nie warsztatowej. To samo dotyczy metali i innych surowców.
Podobny kierunek widać w bateriach. Producenci coraz częściej zamykają obieg ogniw, co opisywaliśmy przy umowie Rivian i Redwood Materials.

Fabryka szuka drugiego filaru
Zwickau produkuje dziś ID.3, Cuprę Born i Audi Q4 e-tron. Produkcja obecnych modeli kończy się jednak w 2031 roku. Zakład zatrudnia około 8 tys. osób i jest na liście miejsc zagrożonych.
Demontaż ma być jednym z nowych filarów zatrudnienia. Wpisuje się w szerszą zmianę strategii koncernu, o której pisaliśmy przy przesunięciu produkcji do Emden i Zwickau oraz przy powrocie do produkcji mieszanej.
Tymczasem związek IG Metall nazwał uruchomienie linii dobrym sygnałem. Oczekuje jednak szybszej rozbudowy i większej liczby miejsc pracy.
Źródła: Volkswagen — Kreislaufwirtschaft: erste Demontagelinie geht ans Netz (28.10.2026).




