Niedziela, 1 listopada 2026Mapa stacji ładowania
Strona główna » Mandat za ładowanie hybrydy plug-in. Wrocław zmienia interpretację przepisów
Samochody

Mandat za ładowanie hybrydy plug-in. Wrocław zmienia interpretację przepisów

Ładowarka PowerDot z dwoma złączami i tabliczką „EV ładowanie” na parkingu sklepu w Wałbrzychu

Kierowca hybrydy plug-in zaparkował przy publicznej ładowarce we Wrocławiu i podłączył samochód do prądu. Zamiast spokojnie uzupełnić energię, dostał 100 zł mandatu i punkt karny. Sprawa pokazała więc lukę w polskich przepisach, a miasto zapowiada wniosek o ich ujednolicenie.

Mandat za ładowanie auta, które da się ładować

Do zdarzenia doszło przy ul. św. Wita. Stanowisko było oznaczone znakiem D-18 „parking” oraz tabliczką „EV ładowanie”. Kierowca Lexusa NX plug-in podłączył auto do ładowarki, więc korzystał z infrastruktury zgodnie z jej przeznaczeniem. Nie zajął zatem miejsca bez ładowania i nie zablokował stanowiska autem spalinowym.

Straż miejska początkowo ukarała go mandatem. Po wyjaśnieniu, że samochód jest hybrydą plug-in, sprawa zakończyła się jednak pouczeniem. Kierowca usłyszał przy tym, że kolejna taka sytuacja może skończyć się wyższą karą.

Ładowarka PowerDot z dwoma złączami i tabliczką „EV ładowanie” na parkingu sklepu w Wałbrzychu
Stacja ładowania z tabliczką „EV ładowanie” przy ul. J. Kusocińskiego w Wałbrzychu. Fot. Aw58, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Dwie definicje, jeden problem

Ustawa o elektromobilności rozdziela dwa pojęcia. „Pojazd elektryczny” to auto napędzane wyłącznie energią z akumulatora ładowanego z zewnątrz, czyli klasyczny BEV. Hybryda plug-in ma natomiast osobną definicję pojazdu hybrydowego, choć również pobiera prąd z gniazdka. Różnicę w praktyce opisuje choćby raport T&E o emisjach hybryd plug-in.

Co zmieniła nowelizacja z 19 lutego 2026 roku

Nowelizacja rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych zmieniła opisy znaków D-23b i D-23c. Od lutego oba dotyczą „pojazdów elektrycznych lub hybrydowych”. Ministerstwo Infrastruktury tłumaczyło w uzasadnieniu, że wcześniejsze przepisy uniemożliwiały hybrydom plug-in formalne korzystanie z takich miejsc.

Tabliczka „EV ładowanie” została po staremu

Przepis o tabliczce pod znakiem D-18 nie został zmieniony. Nadal mówi, że napis „EV ładowanie” oznacza miejsce dla pojazdów elektrycznych wyłącznie na czas ładowania. Hybryd tam zatem nie dopisano.

Efekt jest absurdalny. Znak D-23c informuje kierowcę hybrydy, że może naładować auto. Kilka metrów dalej tabliczka przy stanowisku sugeruje jednak, że miejsce jest tylko dla samochodu całkowicie elektrycznego. A przecież hybryda plug-in także musi gdzieś stanąć, żeby pobrać energię.

Zielona ładowarka miejska z tabliczką „EV ładowanie” na rynku w Tomaszowie Mazowieckim
Ogólnodostępna stacja ładowania na rynku w Tomaszowie Mazowieckim. Fot. WrS.tm.pl, Wikimedia Commons, domena publiczna

Ustawa o drogach publicznych mówi co innego

Art. 12b ustawy o drogach publicznych nakazuje wyznaczać stanowiska dla pojazdów elektrycznych i hybrydowych przy ogólnodostępnych stacjach ładowania. Z takich miejsc oba rodzaje aut mogą korzystać przez czas ładowania. Ministerstwo powoływało się właśnie na ten przepis, przygotowując lutową nowelizację.

Polskie prawo ma zatem własne, węższe definicje niż unijne rozporządzenie AFIR. To ono traktuje hybrydę plug-in jako pojazd elektryczny z dodatkowym silnikiem spalinowym. Sama nowelizacja znaków nie rozwiązała więc problemu starej tabliczki.

Wrocław nie będzie karać, ale chce zmiany prawa

Po publikacji w prasie lokalnej straż miejska zmieniła wytyczne. Jeśli hybryda plug-in ładuje się na stanowisku z tabliczką „EV ładowanie”, strażnicy mają odstępować od nakładania kar. Urząd miejski zapowiada ponadto wspólny wniosek do Ministerstwa Infrastruktury o ujednolicenie przepisów.

Piotr Szereda, pełniący obowiązki zastępcy komendanta Straży Miejskiej Wrocławia, mówił wcześniej, że przepis o tabliczce powinien jednoznacznie obejmować hybrydy plug-in podczas ładowania. Joanna Urbańska-Jaworska z magistratu potwierdziła z kolei, że nowelizacja objęła znaki D-23b i D-23c. Tabliczek „EV” i „EV ładowanie” jednak nie zmieniła.

Czarna ładowarka PowerDot przy dyskoncie z tabliczką „EV ładowanie” pod znakiem parkingu
Stacja ładowania przy dyskoncie w Piotrkowie Trybunalskim. Fot. WrS.tm.pl, Wikimedia Commons, domena publiczna

Co to znaczy dla kierowców

Stanowisko do ładowania nie jest zwykłym parkingiem. Auto musi być podłączone do ładowarki, a po zakończeniu ładowania kierowca powinien jak najszybciej zwolnić miejsce. Dotyczy to również samochodów całkowicie elektrycznych. Same zielone tablice nie dają bowiem prawa do wielogodzinnego postoju.

Do czasu zmiany rozporządzenia wiele zależy od interpretacji lokalnej straży miejskiej. Wrocław zadeklarował łagodniejsze podejście, natomiast inne miasta nie mają takiej wytycznej. Dlatego kierowca hybrydy plug-in nadal może trafić na mandat, choć ładuje auto zgodnie z przeznaczeniem stanowiska.

Warto też sprawdzić ceny energii, bo stawki w publicznych sieciach różnią się nawet dwukrotnie. Aktualny przegląd cen ładowania w Polsce pokazuje, ile kosztuje kilowatogodzina na poszczególnych operatorach.

Źródła

Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 14 stycznia 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. 2026 poz. 133): dziennikustaw.gov.pl.

O autorze

Założyciel i redaktor naczelny

Zagorzały fan samochodów elektrycznych. Od kilku lat śledzi rozwój elektromobilności w Polsce i na świecie: nowe modele i ich ceny, infrastrukturę ładowania, baterie i rynek energii. Ta pasja przerodziła się w pomysł na EVkuriera – portal, który w jednym miejscu zbiera rzetelne informacje o elektrykach i zielonej energii.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów