Szwedzka firma ReBake Motors pokazała na targach EICMA 2026 pierwszy własny pojazd. Abler to lekki elektryk do miasta i do pracy, który powstał w dwóch wersjach. Tańsza kosztuje 3 990 euro i mieści się w kategorii motoroweru.
Za marką stoi Karl Ytterborn, wcześniej związany z firmą CAKE. ReBake projektuje pojazdy w Sztokholmie i stawia na prostą konstrukcję, którą można rozbudowywać o własne akcesoria. Podobną drogę wybrał Royal Enfield z modelem Flying Flea. Abler nie jest więc klasycznym motocyklem, a raczej narzędziem do codziennych zadań.
Dwie wersje, dwa prawa jazdy
Podstawowy Abler45 spełnia normę L1e-B, czyli jest motorowerem. Rozpędza się do 45 km/h, a silnik ma 4 kW mocy nominalnej i 5,12 kW szczytowej. Taka konfiguracja wystarcza na dojazdy do pracy i zakupy. W większości krajów UE motorower wymaga jedynie prawa jazdy kategorii AM.
Mocniejszy Abler80 należy do kategorii L3e-A1, czyli odpowiada motocyklowi o pojemności 125 cm³. Prędkość przekracza 80 km/h, moc nominalna to 6,14 kW, a szczytowa 7,68 kW. Cena wynosi 4 990 euro.

Baterie wyjmowane i ładowane z gniazdka
Oba warianty korzystają z tej samej baterii litowo-jonowej o pojemności 2 kWh, zbudowanej w technologii LFP. Jedno ogniwo waży 17 kg i można je wyjąć z pojazdu. Ładowanie z gniazdka 230 V trwa około czterech godzin, a producent deklaruje 2 tysiące pełnych cykli do spadku pojemności do 80 proc.
Abler45 ma standardowo jedną baterię, ale przewiduje miejsce na drugą. Z jednym ogniwem przejeżdża do 80 km w ruchu miejskim, a z dwoma do 160 km. Abler80 dostaje dwie baterie od razu. Jego zasięg w mieście wynosi do 114 km, a przy szybszej jeździe spada do 98 km.

Konstrukcja z myślą o pracy
Rama Ablera jest otwarta i prosta. Producent przygotował punkty mocowania, dzięki którym użytkownik sam dobiera skrzynie, uchwyty i inne akcesoria. To rozwiązanie znane z rowerów cargo, przeniesione do lżejszego pojazdu z napędem elektrycznym.
Pojazd stoi na 14-calowych felgach z odlewanego aluminium, a rozstaw osi wynosi 1267 mm. Masa bez baterii to 88,7 kg, więc Abler jest lżejszy od większości motocykli elektrycznych. Dwa okrągłe reflektory i kanapa w formie ławki dopełniają prostą stylistykę.

Ile to kosztuje w Polsce
Producent podaje ceny w euro, bez polskiego cennika. Abler45 za 3 990 euro to około 17 tys. zł przy kursie 4,25 zł za euro, a Abler80 za 4 990 euro to około 21 tys. zł. Oba szacunki nie zawierają kosztów transportu i rejestracji.
Abler wyróżnia się jednak wymiennymi bateriami i konstrukcją, która pozwala zabrać ze sobą ładunek. W tej cenie trudno znaleźć podobne rozwiązanie.

Dlaczego to ważne
Segment lekkich elektryków rośnie, ponieważ miasta coraz częściej ograniczają wjazd samochodom spalinowym. ReBake nie jest przy tym pierwszą firmą, która próbuje tam trafić. Na rynku są już skuterki NIU czy Silence. Z kolei CAKE, z którego odszedł założyciel ReBake, zakończył działalność w 2024 roku.
Abler ma jednak jedną przewagę. Nie udaje motocykla, a jest narzędziem, które można dostosować do własnych potrzeb. Dzięki temu trafia zarówno do kurierów, jak i do osób, które szukają taniego środka transportu do miasta.
Kiedy do sprzedaży
Producent przyjmuje już zamówienia przez własną stronę. Nie podał natomiast, kiedy ruszą dostawy do Europy kontynentalnej i czy pojazd trafi do Polski. Na razie dostępność ogranicza się do wybranych rynków.
Premiera w Mediolanie pokazuje jednak, że EICMA przestaje być targami wyłącznie spalinowych motocykli. Obok dużych marek pojawiają się bowiem małe firmy z lekkimi pojazdami elektrycznymi, takie jak Honda z rowerem RN0. To właśnie one mogą w najbliższych latach zmienić obraz miejskiego transportu.
Źródła
ReBake Motors — karta modelu Abler45 oraz karta modelu Abler80




