Niemiecki Bundestag przyjął 5 listopada nowelę ustawy o elektromobilności (EmoG). Przywileje dla samochodów elektrycznych, które miały wygasnąć z końcem 2026 roku, potrwają teraz do 31 grudnia 2035 roku. To decyzja o tyle istotna, że daje gminom i kierowcom długoterminową pewność co do zasad parkowania i korzystania z dróg.
Ustawa obowiązuje natomiast od czerwca 2015 roku. Do tej pory pozwalała samorządom przyznawać elektrykom ulgi, ale była ograniczona datą. Bez noweli te możliwości wygasłyby za dwa miesiące.

Co dokładnie się zmienia
Nowela znosi zatem powszechny termin wygaśnięcia z końca 2026 roku. Przywileje z artykułu 3 ustawy, czyli między innymi darmowe lub tańsze parkowanie i wjazd na wyznaczone pasy, obowiązują do końca 2035 roku.
Drugą zmianą jest jednak szerszy zakres. Ustawa obejmuje teraz również elektryczne autobusy, ciężarówki oraz lekkie pojazdy czterokołowe klasy L6e. Wcześniej dotyczyła głównie samochodów osobowych. Rząd tłumaczy ten krok potrzebą ujednolicenia oznaczeń i zasad dla flot zawodowych.
Trzecim elementem jest ponadto nowe uprawnienie dla gmin. Samorządy mogą zdecydować o bezpłatnym parkowaniu elektryków w strefach płatnego parkowania mieszkańców. To rozwiązanie ma zachęcić do zakupu auta bez lokalnej emisji tam, gdzie brakuje własnego miejsca postojowego.
Zaostrzono natomiast kryteria dla hybryd plug-in. Auto musi mieć nie więcej niż 50 g CO2 na kilometr albo co najmniej 80 km zasięgu elektrycznego. Wcześniej wystarczało 40 km. Chodzi o to, by przywileje trafiały do aut, które rzeczywiście jeżdżą na prądzie.

Kto poparł nowelę
Za przyjęciem głosowały CDU/CSU i SPD. Przeciw była AfD, a Zieloni i Lewica wstrzymali się od głosu. Ten sam układ głosów dotyczył uchwały towarzyszącej ustawie.
Nowela nie jest jeszcze prawem. Musi ją zatwierdzić Bundesrat. Dopiero potem przepisy wejdą w życie, a termin zależy od dalszego przebiegu procedury.
Raport do 2030 roku
Bundestag przyjął też uchwałę, która zobowiązuje rząd do przedstawienia raportu do 30 czerwca 2030 roku. Dokument ma zatem ocenić, jak przywileje działają w praktyce. Ma też pokazać, ile aut z oznaczeniem E jeździ po Niemczech i jak wygląda wykorzystanie buspasów oraz miejsc do ładowania.
Raport obejmie również zachowania użytkowników hybryd plug-in. To ważny wątek, bo w Niemczech od lat trwa dyskusja, czy te auta faktycznie korzystają z napędu elektrycznego w codziennej eksploatacji.
Dlaczego to ważne dla rynku
Niemcy są największym rynkiem elektryków w Europie. W październiku elektryki odpowiadały tam za 37 proc. nowych aut, a ich liczba wzrosła o blisko 80 proc. rok do roku. Pisaliśmy o tym w materiale o rejestracjach elektryków w Niemczech.
Stabilne zasady mają znaczenie także dla polskich kierowców. Coraz więcej osób podróżuje po Niemczech autem elektrycznym i korzysta tam z miejskich udogodnień. Dłuższy termin obowiązywania ulg oznacza, że lokalne przepisy nie zmienią się nagle z końcem roku.
W tle trwa unijna debata o normach CO2 na 2035 rok. Komisja ENVI opowiedziała się niedawno za złagodzeniem celu do 87,5 proc., o czym piszemy w tekście o normach CO2 2035. Niemiecka ustawa o przywilejach wpisuje się więc w szerszy spór o to, jak długo i jak mocno wspierać elektromobilność.
Co dalej
Decyzję podejmie teraz Bundesrat. Jeśli izba wyższa nie zgłosi sprzeciwu, gminy w Niemczech zachowają swoje narzędzia do promowania elektryków przez kolejne dziewięć lat. Dla producentów to więc sygnał, że polityka wsparcia nie skończy się wraz z końcem 2026 roku.
Źródła
Deutscher Bundestag, „Bevorrechtigung elektrischer Fahrzeuge verlängert”, 5 listopada 2026: bundestag.de.




