Elektryki zdobyły w październiku 32 procent brytyjskiego rynku nowych samochodów. To najlepszy udział w tym roku, ponieważ producenci mocno nacisnęli na sprzedaż przed końcem roku. Jednocześnie branża ostrzega, że dystans do narzuconego przez rząd celu ZEV mandate będzie rósł.

Październik należał do elektryków
Brytyjski rynek nowych aut urósł w październiku o 5,4 procent, do 152 730 rejestracji. To jedenasty miesiąc wzrostu z rzędu. Dane opublikowało z kolei stowarzyszenie SMMT, które zrzesza producentów i importerów na Wyspach.
Samochody w pełni elektryczne odpowiadały za 32 procent rejestracji. Rok wcześniej było to 25,4 procent. Liczbowo oznacza to zatem 48 858 aut. To o 32,7 procent więcej niż w październiku 2025 roku.
Od stycznia Brytyjczycy zarejestrowali 503 805 elektryków. To o 30,4 procent więcej niż rok wcześniej. Udział w rynku sięgnął natomiast 26,6 procent.
Spalinowe tracą, hybrydy plug-in zyskują
Wzrost rynku wypracowały tym razem wyłącznie auta z wtyczką. Hybrydy plug-in zwiększyły sprzedaż o 30,1 procent i zajęły 15 procent rynku. Zwykłe hybrydy spadły o 5 procent. Auta z jakąkolwiek formą elektryfikacji odpowiadały za 59 procent rejestracji. To prawie sześć na dziesięć nowych samochodów.
Benzyna straciła 11,6 procent i spadła do 37,2 procent udziału. Diesel zanotował spadek o 15,9 procent i zatrzymał się na 3,8 procent. Benzyna i elektryki dzieli więc nieco ponad pięć punktów procentowych.

Luka do celu ZEV mandate rośnie
Brytyjski rynek ma jednak problem z celem narzuconym przez regulatora. SMMT prognozuje, że w całym 2026 roku elektryki osiągną 27,2 procent udziału. Cel na ten rok to 33 procent. W kolejnym roku udział ma wynieść 32 procent, a cel rośnie do 38 procent. Do 2028 roku prognoza mówi o 37,5 procent. Wymagania sięgną wtedy 52 procent. Luka urośnie zatem do 14,5 punktu procentowego.
Dlatego producenci wydają miliardy na rabaty, finansowanie z zerowym oprocentowaniem, dopłaty do wkładu własnego i tańsze ładowanie. Od 2020 roku zainwestowali 14,3 mld funtów w produkcję elektryków w Wielkiej Brytanii. Ponadto w ofercie jest ponad 180 modeli, a ich średni zasięg przekracza 300 mil.
Branża chce poluzowania celów
Szef SMMT Mike Hawes przekonuje, że prawie co trzecie nowe auto w październiku było elektryczne, ale ten wynik kosztował ogromne pieniądze. Jego zdaniem wsparcie nie może trwać bez końca, zwłaszcza gdy od 2028 roku wchodzi nowy podatek od aut elektrycznych (eVED).
Stowarzyszenie apeluje więc o obniżenie celów i większą elastyczność regulacji. Zwraca też uwagę na politykę fiskalną. Rząd planuje utrzymać 20 procent VAT na ładowanie publiczne, choć ładowanie w domu zostaje bez tego podatku. To — zdaniem branży — wysyła sprzeczne sygnały kierowcom.
Najpopularniejsze elektryki
W październiku najczęściej rejestrowanym elektrykiem była Škoda Enyaq z 1 568 autami. Dalej znalazły się Mini Countryman, Jaecoo 5, Vauxhall Frontera i Audi Q4 e-tron. W pierwszej dziesiątce uplasowały się też BYD Seal, BMW iX3, Kia EV3 i Leapmotor B10.
Brytyjski wynik wypada podobnie do niemieckiego, gdzie w październiku elektryki sięgnęły 37 procent nowych rejestracji. We wrześniu Wielka Brytania pobiła własny rekord z 99 199 elektrykami, choć październik przyniósł niższą liczbę przy wyższym udziale w rynku.
Źródła
Dane SMMT o rejestracjach nowych samochodów w październiku 2026 roku: smmt.co.uk.




