środa, 21 października 2026Mapa stacji ładowania
Strona główna » XPeng L03 ruszył do klientów w Europie. Ceny od 35 600 euro
Samochody

XPeng L03 ruszył do klientów w Europie. Ceny od 35 600 euro

XPeng L03 2026 w wersji chińskiej — czarny fastback SUV w salonie sprzedaży

Pierwszy europejski XPeng L03 trafił do klienta w Paryżu. Kluczyki przekazał osobiście założyciel firmy He Xiaopeng. Wydarzenie odbyło się tym samym kilka dni po konferencji producenta na salonie paryskim.

XPeng L03 to pięciomiejscowy SUV z opadającą linią dachu. W Chinach auto nosi nazwę MONA L03, a w Europie producent używa krótszego oznaczenia. Ceny w Niemczech i Francji startują od 35 600 euro.

XPeng L03 2026 w wersji chińskiej — czarny fastback SUV w salonie sprzedaży
Ilustracja: XPeng L03 (wersja chińska MONA L03) w salonie sprzedaży. Fot. JustAnotherCarDesigner, Wikimedia Commons, licencja CC0 (przeskalowano).

Paryż, Australia i Wielka Brytania w jednym tygodniu

Symboliczne przekazanie auta ma znaczenie wizerunkowe. Młody chiński producent chce w ten sposób pokazać europejskim dealerom i firmom leasingowym, że planuje zostać na rynku. Dwa dni wcześniej XPeng rozpoczął ponadto sprzedaż L03 w Australii i Nowej Zelandii.

W listopadzie model trafi do Wielkiej Brytanii. L03 jest częścią planu obecności w 64 rynkach poza Chinami, obok większego G6 i siedmiomiejscowego X9.

Cennik: cztery wersje i wariant z generatorem

Podstawowa wersja z napędem na tylne koła kosztuje 35 600 euro. Wersja Long Range to z kolei 38 600 euro. Performance z dwoma silnikami wyceniono na 41 600 euro, a Performance Ultra na 46 600 euro.

Osobno producent oferuje wariant z przedłużaczem zasięgu, czyli EREV, również od 38 600 euro. W Chinach auto startuje od 123 800 juanów, czyli około 15 720 euro.

Polskiego cennika jeszcze nie ma. Gdyby cena bazowa w Polsce odpowiadała niemieckiej, samochód kosztowałby około 151 tys. zł. To szacunek, a nie oficjalna cena importera.

Baterie i zasięg

Podstawowa wersja ma baterię LFP o pojemności 58,3 kWh. Silnik na tylnej osi daje 180 kW, czyli 245 KM i 264 Nm. Deklarowany zasięg WLTP wynosi 445 km.

Long Range zachowuje ten sam silnik, ale dostaje akumulator 71,2 kWh. Dzięki temu zasięg rośnie do 520 km, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 6,6 s. Wersja Performance ma natomiast 382 KM i 430 Nm, osiąga setkę w 4,5 s i przejeżdża około 439 km.

Maksymalna moc ładowania to 236 kW. Uzupełnienie energii z 20 do 80 proc. zajmuje więc około 20 minut. To wartości zbliżone do konkurencji z tego segmentu, jednak mocno zależne od temperatury baterii i stacji.

XPeng L03 od tyłu na ulicy w Szanghaju — widoczna linia dachu i światła
Ilustracja: XPeng L03 od tyłu na ulicy w Chinach. Fot. Poprace, Wikimedia Commons, licencja CC0 (przeskalowano).

Wymiary i wyposażenie

Auto ma 4650 mm długości, 1920 mm szerokości i 1600 mm wysokości. Rozstaw osi to 2850 mm, a masa własna zaczyna się od 1855 kg. Współczynnik oporu powietrza wynosi 0,228.

W kabinie dominuje ekran o przekątnej 15,6 cala. Obok niego są wyświetlacz zegarów 8,88 cala oraz projekcja na szybę. Tylna kanapa dzieli się w proporcjach 40/20/40 i składa na płasko. Ponadto hak z homologacją do 1500 kg jest standardem w całej gamie.

Wariant EREV: prąd plus generator

Wersja EREV ma baterię 37,25 kWh i przejeżdża około 200 km wyłącznie na prądzie. Dalej pracuje silnik benzynowy 1.5, ale nie napędza kół. Działa jako generator i ładuje baterię, co daje łączny zasięg około 1000 km.

To odpowiedź na realny problem. Część kierowców w Europie nadal nie ufa sieci ładowania, zwłaszcza poza miastami. Dlatego taki układ pozwala jeździć na prądzie na co dzień, a w trasie tankować benzynę.

Co to znaczy dla rynku

XPeng nie jest już w Europie nowością. Producent wcześniej uruchomił produkcję większego G9L w Grazu i wycenił go od 74 990 euro. Model L03 schodzi jednak do segmentu rodzinnych crossoverów, w którym walczą zatem Volkswagen, Tesla i koreańskie marki.

Cena poniżej 40 tys. euro stawia auto w środku tego rynku. Dlatego pierwsze dostawy w Paryżu są testem nie tyle produktu, co zaufania do marki. Chińscy producenci mają już za sobą doświadczenie z europejską produkcją, a XPeng zapowiada kolejne modele na Starym Kontynencie.

Warto też pamiętać o cłach. Cena europejska jest ponad dwa razy wyższa od chińskiej, a różnicę tworzą taryfy, transport i koszty homologacji. W efekcie producent tak mocno stawia na lokalny montaż i lokalnych partnerów.

O autorze

Założyciel i redaktor naczelny

Zagorzały fan samochodów elektrycznych. Od kilku lat śledzi rozwój elektromobilności w Polsce i na świecie: nowe modele i ich ceny, infrastrukturę ładowania, baterie i rynek energii. Ta pasja przerodziła się w pomysł na EVkuriera – portal, który w jednym miejscu zbiera rzetelne informacje o elektrykach i zielonej energii.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów