Recykling paneli fotowoltaicznych wchodzi w fazę przemysłową. Amerykańska firma We Recycle Solar zapowiedziała pierwszy w Stanach Zjednoczonych zakład odzysku surowców krytycznych z wycofanych modułów PV. Obiekt ma ruszyć w trzecim kwartale 2027 roku pod Dallas w Teksasie.
Zakład odzyska do 96 procent srebra, miedzi, krzemu, aluminium i szkła zawartych w zużytych panelach. Odzyskane materiały trafią do sprzedaży na rynku krajowym, bez wysyłania ich za granicę.

Co odzyska nowy zakład
We Recycle Solar z kolei działa w Yumie w Arizonie i do tej pory zajmowała się recyklingiem paneli z dużych instalacji. Nowa inwestycja ma charakter komercyjny i obejmie cały proces: od demontażu modułu, przez separację materiałów, aż po przygotowanie surowca do ponownego użycia.
Firma podkreśla, że proces pozostanie w całości w USA. Dzięki temu surowce nie zależą od łańcuchów dostaw z Azji.
Dlaczego recykling paneli jest trudny
Moduł fotowoltaiczny to warstwa szkła, folii, krzemu, aluminium i metali szlachetnych. Rozdzielenie tych materiałów wymaga zatem specjalistycznej technologii. Dlatego w wielu krajach recykling nadal kosztuje więcej niż wywóz paneli na składowisko.
Panele zawierają jednak dokładnie te surowce, których brakuje amerykańskiemu przemysłowi. Wzrost odzysku ma więc zmniejszyć potrzebę wydobycia nowych metali i poprawić opłacalność całego procesu.
Skalę problemu pokazują tymczasem dane z rynku australijskiego. Ilość zużytych modułów rośnie tam z roku na rok, a instalacje z początku boomu PV zbliżają się do końca życia. Podobny mechanizm czeka Europę, w tym Polskę, gdzie fotowoltaika rozwijała się najszybciej po 2019 roku.

Surowce krytyczne i bezpieczeństwo dostaw
Srebro odpowiada za przewodzenie prądu w ogniwach, krzem jest podstawą półprzewodnika, a aluminium i szkło odpowiadają za konstrukcję modułu. Część z tych materiałów Unia Europejska wpisała na listę surowców krytycznych.
Odzysk z paneli staje się zatem częścią polityki surowcowej. Zamiast wydobycia nowych złóż, przemysł może korzystać z materiałów już obecnych w obiegu. To założenie gospodarki o obiegu zamkniętym.
W Europie inwestycje w fotowoltaikę nadal rosną, a państwa łączą je z magazynami energii. Dobrym przykładem jest rumuński program 650 mln euro na PV z magazynami w budynkach publicznych. Każda z tych instalacji po latach trafi kiedyś do recyklingu.
Kiedy ruszy zakład
Harmonogram zakłada jednak start w trzecim kwartale 2027 roku. Do tego czasu firma musi zbudować linię technologiczną i zapewnić odbiór surowców.
Powodzenie inwestycji zależy zatem od dwóch czynników. Po pierwsze, od ceny surowców wtórnych. Po drugie, od przepisów, które w części stanów USA zakazują wyrzucania paneli na składowiska.
Dla europejskiego rynku to sygnał, że recykling PV przestaje być kosztem, a zaczyna być biznesem. Polskie firmy zajmujące się instalacjami powinny obserwować ten trend, bo za kilka lat obowiązek odbioru zużytych modułów obejmie również ich.


