Czwartek, 22 października 2026Mapa stacji ładowania
Strona główna » Škoda Kodiaq z napędem plug-in 200 kW. Wchodzi wersja Laurin & Klement
Samochody

Škoda Kodiaq z napędem plug-in 200 kW. Wchodzi wersja Laurin & Klement

Škoda Kodiaq w wersji plug-in hybrid podczas jazdy po wiejskiej drodze

Škoda rozszerza gamę Kodiaqa. Nowy napęd plug-in ma moc systemową 200 kW, czyli o 50 kW więcej niż dotychczasowa odmiana. Do oferty wchodzi ponadto najbogatsza wersja Laurin & Klement. Premiera zbiega się z dziesięcioleciem modelu.

Napęd plug-in z mocą 200 kW

Sercem nowej odmiany jest benzynowy silnik 1.5 TSI o mocy 130 kW oraz silnik elektryczny o mocy 85 kW. Łącznie układ rozwija 200 kW. Dotychczasowa wersja Kodiaqa iV miała 150 kW.

Dodatkową moc dały zmiany w silniku spalinowym oraz nowe oprogramowanie sterownika układu napędowego. Bateria trakcyjna ma 25,7 kWh pojemności brutto, czyli 19,7 kWh netto.

Nowością jest szybkie ładowanie prądem stałym o mocy do 50 kW. Dzięki temu kierowca uzupełni energię podczas postoju w dłuższej trasie. To ważna zmiana, ponieważ ładowanie prądem stałym skraca przerwę w dłuższej trasie.

Škoda Kodiaq w wersji plug-in hybrid podczas jazdy po wiejskiej drodze
Škoda Kodiaq z napędem plug-in o mocy 200 kW. Fot. Škoda Auto (materiał prasowy).

Laurin & Klement na szczycie gamy

Nowa wersja Laurin & Klement stawia na komfort. W wyposażeniu znalazły się fotele z funkcją masażu, srebrne relingi dachowe oraz zderzaki i progi w kolorze nadwozia. Klienci dostają też felgi zaprojektowane wyłącznie dla tej odmiany.

O przynależności do wersji przypominają oznaczenia Laurin & Klement wewnątrz i na zewnątrz auta. Wersja jest dostępna z różnymi napędami, więc nie trzeba rezygnować z mocniejszego plug-ina, aby ją zamówić.

Skórzany zagłówek fotela Škody Kodiaq z wytłoczonym logo Laurin & Klement
Wnętrze wersji Laurin & Klement — skórzany zagłówek z logo. Fot. Škoda Auto (materiał prasowy).

Dziesięć lat Kodiaqa

Kodiaq trafił na rynek w 2016 roku i od tego czasu znalazł 1,2 miliona nabywców w 70 krajach. Pierwsza generacja zadebiutowała w Berlinie 1 września 2016 roku, a dostawy ruszyły wiosną 2017 roku. Do 2024 roku powstało 866 100 egzemplarzy.

W pierwszej generacji około 60 procent klientów wybierało napęd na cztery koła. Najważniejszymi rynkami były Niemcy, Wielka Brytania i Czechy. Ciekawostką pozostaje nazwa — 6 maja 2016 roku miasto Kodiak na Alasce na jeden dzień zmieniło ją na Kodiaq.

W 2018 roku do gamy dołączył sportowy Kodiaq RS z silnikiem 2.0 BiTDI o mocy 176 kW. Sabine Schmitz przejechała nim Nürburgring w 9 minut i 29,84 sekundy, ustanawiając rekord dla siedmiomiejscowych SUV-ów. Wynik ten obowiązuje do dziś.

Škoda Kodiaq plug-in hybrid podłączony do ładowarki w mieście
Kodiaq plug-in na ładowarce — bateria 25,7 kWh obsługuje ładowanie DC do 50 kW. Fot. Škoda Auto (materiał prasowy).

Druga generacja i ceny

Obecny Kodiaq zadebiutował 4 października 2023 roku, a produkcja seryjna ruszyła w Kvasinach w połowie stycznia 2024 roku. Do tej pory powstało prawie 330 tysięcy egzemplarzy. To właśnie ta generacja wprowadziła do oferty napęd plug-in o mocy 150 kW i zasięgu ponad 100 kilometrów na prądzie.

Škoda nie podała jeszcze polskiego cennika mocniejszej wersji. Dotychczasowy Kodiaq iV 150 kW kosztuje w Polsce od około 208 tysięcy złotych, dlatego nowa odmiana z pewnością będzie droższa. Cena zapewne przekroczy 210 tysięcy złotych, choć to nasz szacunek, a nie oficjalna informacja importera.

Kodiaq nie jest jedynym modelem marki, który łączy spalinowy silnik z gniazdkiem. W naszej bazie znajdziecie też tekst o elektrycznym Škoda Peaq w Polsce od 204 900 zł. Z kolei o hybrydach plug-in z większą baterią pisaliśmy przy okazji Volvo XC60 i XC90 Long Range PHEV.

Źródła

Škoda Auto, komunikat „Škoda Kodiaq range expands with new Laurin & Klement trim and 200 kW plug-in hybrid powertrain”, Mladá Boleslav, 22.10.2026 — skoda-storyboard.com.

O autorze

Założyciel i redaktor naczelny

Zagorzały fan samochodów elektrycznych. Od kilku lat śledzi rozwój elektromobilności w Polsce i na świecie: nowe modele i ich ceny, infrastrukturę ładowania, baterie i rynek energii. Ta pasja przerodziła się w pomysł na EVkuriera – portal, który w jednym miejscu zbiera rzetelne informacje o elektrykach i zielonej energii.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów