LiveWire, elektryczna marka motocykli Harleya-Davidsona, ostrzegła, że może nie przetrwać najbliższego roku. Firma opublikowała wyniki za trzeci kwartał 2026 roku, a potem wycofała prognozę strat.

Co pokazały wyniki za trzeci kwartał
Przychody grupy wzrosły o 38 procent rok do roku, czyli do 7,9 mln dolarów. W tym czasie LiveWire sprzedał 241 motocykli.
Strata netto wyniosła jednak 18,6 mln dolarów. Gotówka spadła z 82,8 mln dolarów na koniec 2025 roku do 39,9 mln dolarów na 30 września 2026 roku.
Zarząd wycofał zatem prognozę straty operacyjnej na cały 2026 rok. Wcześniej zakładał 70–80 mln dolarów straty.
Wątpliwość co do dalszego działania
W raporcie LiveWire napisał, że powtarzające się straty oraz ujemne przepływy budzą „istotną wątpliwość” co do dalszej działalności.
To sformułowanie po angielsku brzmi „substantial doubt”. W amerykańskiej sprawozdawczości oznacza ostrzeżenie o zagrożeniu kontynuacji działalności, czyli tzw. going concern.
Notowania spółki spadły w czwartek o ponad 35 procent, do około 1,02 dolara za akcję.
Komitet restrukturyzacyjny i nowy szef
LiveWire powołał komitet restrukturyzacyjny. Na jego czele stanął Roy Gallagher z firmy doradczej Ankura Consulting, który objął funkcję dyrektora ds. restrukturyzacji.
Kilka dni wcześniej, 21 października, z funkcji prezesa zrezygnował Karim Donnez. Spółka zapowiedziała zatem, że rozważy dokapitalizowanie, partnerstwa, inwestycje, a nawet sprzedaż.
Harley-Davidson nadal ma blisko 90 procent akcji LiveWire. Większościowy właściciel nie odniósł się jednak publicznie do doniesień.
Mały wolumen, duże koszty
LiveWire powstał w 2022 roku przez wydzielenie z Harleya-Davidsona. Firma sprzedaje po kilkaset motocykli rocznie, a od początku działalności straciła ponad 300 mln dolarów.
Według agencji Axios sprzedaż elektrycznych rowerków dla dzieci dała w kwartale więcej przychodu niż dział motocykli. To z kolei efekt małego wolumenu sprzedaży dużych maszyn.

Marka nie składa jednak broni. Na targach EICMA w Mediolanie, które startują w przyszłym tygodniu, LiveWire pokaże nowe modele, a także rozszerzy planowaną gamę.
Co to znaczy dla rynku motocykli elektrycznych
LiveWire był pierwszą poważną próbą wejścia dużego koncernu w elektryczne motocykle. Dziś pokazuje natomiast, jak trudny jest to rynek: ceny są wysokie, a klienci wciąż wybierają spalinowe maszyny.
Polska również czeka na tańsze konstrukcje. W serwisie opisaliśmy już dwubiegową skrzynię do elektryków, którą E-Motiv pokaże na EICMA, a także elektryczne motocykle KTM z serii SX-E oraz limitowaną edycję Zero SR/F.
Jeśli LiveWire nie znajdzie inwestora, Harley będzie musiał zdecydować, czy dalej finansować markę, czy ją zamknąć. Na razie trwa restrukturyzacja, a jej wynik poznamy najwcześniej w kolejnym kwartale.
Źródła
Komunikat LiveWire Group: LiveWire Group, Inc. Reports 2026 Third Quarter Financial Results.




