Niemcy oddają kolejne tereny przy autostradach pod szybkie ładowarki. Ministerstwo transportu i spółka Autobahn GmbH chcą, by prywatni inwestorzy budowali stacje na niezagospodarowanych parkingach. Przetarg ma zatem ruszyć wiosną 2027 roku.

Nowe tereny dla prywatnych operatorów
Resort kierowany przez Steffena Bilgera poinformował o inicjatywie w czwartek 29 października. Chodzi o miejsca odpoczynku bez stacji paliw i zaplecza gastronomicznego, czyli tak zwane parkingi PWC.
Do tej pory takie tereny trafiały do programu Deutschlandnetz. Teraz ministerstwo chce otworzyć je także na osobne przetargi.
Inwestorzy sami zdecydują o liczbie punktów ładowania i ich mocy. Rząd liczy przy tym na inwestycje w wysokości setek milionów euro.
Prosty przetarg i przejrzyste ceny
Bilger zapowiedział, że procedura będzie jak najprostsza. Jednocześnie chce zagwarantować odpowiednią jakość usług oraz przejrzyste ceny dla kierowców.
Autobahn GmbH rozpocznie wkrótce konsultacje rynkowe w sprawie warunków. Samo ogłoszenie przetargu zaplanowano na wiosnę 2027 roku.
Ministerstwo nie podało liczby planowanych stacji ani szczegółowych warunków. Nie wiadomo też, jakie moce będą wymagane.

Deutschlandnetz w tle
Nowe lokalizacje mają uzupełnić sieć Deutschlandnetz. W jej ramach powstaje około 9 tysięcy punktów szybkiego ładowania w ponad tysiącu miejsc.
Około tysiąca punktów ma stanąć właśnie na 200 parkingach przy autostradach. Każdy punkt ma mieć moc co najmniej 300 kW.
Rząd przeznaczył na cały program około 2,3 mld euro. Pod koniec września otwarto setny park ładowania w tej sieci, przy autostradzie A81 pod Stuttgartem.
Opóźnienia i rola autohofów
Program miał być gotowy do końca 2026 roku. Część lokalizacji powstanie jednak dopiero w 2027, a pojedyncze w 2028 roku.
Powodem są między innymi opóźnienia przyłączy średniego napięcia. Dlatego prywatne autohofy przy zjazdach z autostrad zyskują na znaczeniu.
Ministerstwo przypomina też o innych programach. Na ładowanie w budynkach wielorodzinnych zarezerwowano 500 mln euro w budżecie na 2026 rok.
Osobny program dotyczy ciężarówek. Sieć szybkiego ładowania dla e-ciężarówek obejmie 350 parkingów oraz około 4,2 tysiąca punktów.
Co to oznacza dla kierowców
Więcej stacji przy samych autostradach oznacza krótsze objazdy. Dziś kierowca elektryka często zjeżdża z trasy, żeby znaleźć ładowarkę.
Niemcy pozostają najważniejszym rynkiem ładowania w Europie. Polscy kierowcy korzystają z tych stacji w drodze na zachód, dlatego zmiany dotyczą także ich.
O budowie sieci szybkiego ładowania w Niemczech pisaliśmy przy okazji planów Eliso. Wcześniej opisywaliśmy też stacje Kempowera dla ciężarówek we Francji.
Źródła
Informacja ministra transportu Niemiec i spółki Autobahn GmbH z 29 października 2026 roku. Resort nie opublikował komunikatu na osobnej stronie, dlatego tekst nie zawiera linku źródłowego.




