Czwartek, 29 października 2026Mapa stacji ładowania
Strona główna » Technologia Volkswagena z Chin idzie w świat. Koncern pokazał VEGA i plan na 850 V
Samochody

Technologia Volkswagena z Chin idzie w świat. Koncern pokazał VEGA i plan na 850 V

Technologia Volkswagena z Chin – Ralf Brandstätter na scenie przed Volkswagenem ID. ERA 5X i logo VEGA

Volkswagen Group China pokazał pierwszy własny stos technologiczny. Koncern nazwał go VEGA i zapowiedział, że wykorzysta go także poza Chinami. To zmiana kursu, bo dotąd chińskie centrum rozwoju pracowało głównie na potrzeby lokalnego rynku. Prezentacja odbyła się 28 października 2026 roku podczas pierwszego Dnia Technologii w Hefei.

Technologia Volkswagena z Chin – Ralf Brandstätter na scenie przed Volkswagenem ID. ERA 5X i logo VEGA
Materiał prasowy Volkswagen Group China

Zdaniem koncernu VEGA to jedyny taki zestaw technologii w Chinach zbudowany lokalnie przez zagranicznego producenta. Do tej pory europejskie marki opierały się tam na rozwiązaniach chińskich partnerów. Volkswagen idzie więc inną drogą i stawia na własne biuro rozwojowe.

Co zawiera VEGA

Stos technologiczny składa się z trzech warstw. Pierwszą są platformy pojazdów, drugą architektura elektroniczna CEA, a trzecią systemy wspomagania kierowcy, czyli ADAS. Takie połączenie pozwala koncernowi taniej rozwijać kolejne modele. Dzięki temu jedna zmiana w oprogramowaniu trafia od razu do wielu aut.

Architektura CEA jest już w pięciu modelach elektrycznych Volkswagena produkowanych w Chinach. W 2027 roku ma objąć także modele hybrydowe plug-in oraz spalinowe. Koncern zapowiada dużą aktualizację co dwa lata i mniejsze zmiany co trzy miesiące.

Dwie platformy: CMP i CSP

Platforma CMP powstała z myślą o segmencie A. Obsłuży auta w pełni elektryczne i hybrydy plug-in. W cyklu CLTC modele mają przejechać ponad 600 kilometrów przy zużyciu około 11 kWh na 100 kilometrów. Ładowanie od 30 do 80 procent zajmie 25 minut.

Dla wyższego segmentu przewidziano platformę CSP z architekturą 850 woltów. W tym przypadku uzupełnienie energii od 10 do 80 procent ma trwać 13 minut. Elektryczne modele CSP obiecują ponad 800 kilometrów zasięgu przy zużyciu poniżej 13 kWh na 100 kilometrów. To wartości z chińskiego cyklu pomiarowego, więc w Europie będą niższe.

Turkusowy Volkswagen ID. AURA L5 na scenie w Hefei podczas prezentacji platformy VEGA
Materiał prasowy Volkswagen Group China

Asystenci jazdy i symulacje

Za wspomaganie kierowcy odpowiada system Hyper Sense 8. Opracowała go spółka Carizon, którą Volkswagen prowadzi razem z Horizon Robotics. To rozwiązanie poziomu L2++, więc kierowca nadal musi pilnować drogi. System obsłuży jazdę po autostradach i w mieście, a także automatyczne parkowanie.

W 2026 roku trafi do siedmiu nowych modeli elektrycznych trzech joint venture: FAW-Volkswagen, SAIC Volkswagen i Volkswagen Anhui. Koncern szkoli też system na własnym modelu świata GAIA 2.0. Ten wykonuje codziennie około 5 milionów kilometrów symulacji na bazie 30 milionów realnych scen. Docelowo ma dojść do 10 milionów kilometrów dziennie.

Poziom 3 i poziom 4

Volkswagen chce mieć gotową technologię poziomu 3 w 2027 roku. W Hefei dostał już zgodę na testy na drogach publicznych, o czym pisaliśmy w materiale o testach poziomu 3 w Hefei. Kolejnym krokiem ma być poziom 4 do 2029 roku.

Podstawą mają być architektura CEA 3.0 oraz własny układ sterowania o nazwie C7H. Dlatego koncern łączy rozwój oprogramowania z pracami nad półprzewodnikami. To podejście znane z chińskich firm, które projektują cały zestaw naraz.

Nowa formuła: In China, Beyond China

Przez cztery lata hasło brzmiało „In China, for China”. Teraz Volkswagen zmienia je na „In China, Beyond China”. Hefei ma być nie tylko rynkiem zbytu, ale też centrum badawczym i węzłem eksportowym. Koncern zainwestował tam około 3,5 miliarda euro i zatrudnia blisko 3 tysiące inżynierów.

Do końca 2026 roku auta z Chin mają trafić na siedem rynków. Chodzi o Bliski Wschód, Uzbekistan, Kazachstan, część Afryki Subsaharyjskiej, Meksyk, Egipt i Wietnam. Prezes Volkswagen Group China Ralf Brandstätter mówił o celu 300 tysięcy samochodów rocznie do 2030 roku. Platforma CMP ma wtedy działać pod nową nazwą Global Main Platform, a pierwszą fabryką poza Chinami zostanie najpewniej zakład w Brazylii.

Co to oznacza dla Europy

Brandstätter zapowiedział, że samochody z Chin na razie nie pojadą do Europy. Eksport ma najpierw obsłużyć rynki wschodzące, gdzie ceny grają większą rolę niż technologia. Jednak sama technologia może trafić na Stary Kontynent szybciej niż auta.

Elektronika i platforma z Hefei są gotowe do wdrożenia w innych regionach. Dlatego nie można wykluczyć, że chińskie rozwiązania pojawią się w europejskich modelach. Na razie koncern nie podał takiej decyzji, a bez niej to tylko scenariusz.

Źródła

Komunikat Volkswagen Group China z 28 października 2026 roku oraz relacja FAZ z Dnia Technologii w Hefei.

O autorze

Założyciel i redaktor naczelny

Zagorzały fan samochodów elektrycznych. Od kilku lat śledzi rozwój elektromobilności w Polsce i na świecie: nowe modele i ich ceny, infrastrukturę ładowania, baterie i rynek energii. Ta pasja przerodziła się w pomysł na EVkuriera – portal, który w jednym miejscu zbiera rzetelne informacje o elektrykach i zielonej energii.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów