Elektryki zastąpiły ropę wartą około 20 mld dolarów. Tak think tank Ember wycenia oszczędności krajów importujących surowiec między marcem a sierpniem 2026 roku. W pół roku floty samochodów elektrycznych zastąpiły około 200 mln baryłek ekwiwalentu, a na Unię Europejską przypadło 3,1 mld dolarów.

Ponad milion baryłek dziennie
Ember prowadzi miesięczny tracker sprzedaży aut elektrycznych w 56 krajach, dlatego jego dane obejmują także małe rynki. Najnowsza analiza obejmuje zatem pierwsze pół roku kryzysu w Cieśninie Ormuz. Chodzi o okres od marca do sierpnia 2026 roku, w którym dostawy ropy były zakłócone, a ceny paliw rosły.
W tym czasie elektryki zastąpiły średnio ponad milion baryłek ropy dziennie. To wolumen, który w normalnych warunkach musiałby przypłynąć tankowcami. Dzięki temu kraje importujące ropę kupiły jej mniej, a ich rachunki za paliwa spadły.
Chiny odpowiadają za dwie trzecie efektu
Z 20 mld dolarów oszczędności około 14 mld przypadło na Chiny. Państwa Unii Europejskiej zaoszczędziły łącznie 3,1 mld dolarów. To pokazuje, że największy efekt daje duży park aut elektrycznych, a nie sama sprzedaż nowych modeli.
Ember zwraca uwagę na jeszcze jedną zależność. Kraje, które wcześniej wsparły elektromobilność, są dziś lepiej chronione przed skutkami szoków na rynku ropy. Państwa bez takich programów płacą więc więcej za paliwa i wolniej budują własny rynek.

Europa przyspiesza
We Francji udział aut w pełni elektrycznych w nowych rejestracjach przekroczył po raz pierwszy 30 proc. Pomógł leasing społeczny. W Niemczech sprzedaż rośnie z kolei po wprowadzeniu dopłat na początku roku.
Norwegia osiągnęła 98 proc. udziału BEV w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku. Ponadto dwanaście rynków z trackera Embra przekroczyło jedną trzecią nowych rejestracji. Obok Norwegii są to między innymi Dania, Islandia, Finlandia, Szwecja, Holandia i Belgia.
Świat poza Chinami i USA rośnie o 45 proc.
Globalna sprzedaż aut w pełni elektrycznych wzrosła o 11 proc. rok do roku w okresie styczeń–sierpień. W tym samym czasie sprzedaż hybryd plug-in spadła o 12 proc. Sprzedaż aut spalinowych zmniejszyła się natomiast o 6 proc.
Udział BEV w światowym rynku nowych aut sięgnął 18 proc. Rok wcześniej było to 16 proc. Po wyłączeniu Chin i Stanów Zjednoczonych sprzedaż BEV wzrosła o około 45 proc.
Aż 49 z 56 monitorowanych krajów zanotowało rekordowy udział elektryków. Piętnaście państw, w tym Brazylia i Indie, wyprzedziło pod tym względem USA. Tymczasem w Brazylii, Indiach i Japonii sprzedaż elektryków wyraźnie rośnie.
Stany Zjednoczone stają się w tej analizie wyjątkiem. Ember pisze wprost, że amerykański rynek odstaje od reszty świata, bo zmiany w polityce wsparcia wyhamowały wzrost. Dlatego autorzy raportu wiążą dalsze tempo wzrostu z decyzjami polityków, a nie tylko z ceną technologii.

Co z tego wynika
Dlatego autorzy raportu traktują elektryki jako najskuteczniejsze narzędzie ograniczania zależności od importu ropy. Każde auto na drodze zmniejsza bowiem ekspozycję na wahania cen surowca. W efekcie rosnący park elektryków działa jak rezerwa bezpieczeństwa energetycznego.
Polska wypada w tym zestawieniu słabiej. We wrześniu elektryki odpowiadały za 6,2 proc. nowych rejestracji w kraju, o czym pisaliśmy przy okazji danych IBRM Samar. Nasz rynek rośnie, jednak wciąż daleko mu do europejskiej czołówki.
Dla rodzimej gospodarki to pytanie o kierunek wsparcia. Ember nie analizuje polskiego programu dopłat, natomiast jego wnioski pasują do debaty o kosztach paliw i bezpieczeństwie dostaw. Więcej o światowych trendach sprzedaży piszemy w tekście o rejestracjach we wrześniu. Dane dla samej Unii Europejskiej zebraliśmy z kolei przy okazji sierpniowego zestawienia ACEA.
Źródła
Ember, raport „Electric energy security: how EVs are reducing oil import vulnerabilities”: ember-energy.org




