Brytyjski hurtownik spożywczy Bidfood zaczął elektryfikować zajezdnię w Slough. Zamiast stawiać ładowarki na placu, firma zawiesiła je nad dokami załadunkowymi. Sprzęt dostarczył fiński Kempower, a instalację wykonał Erinion, czyli partner sprzedażowy i serwisowy producenta, należący do grupy Scania.
To pierwsza taka instalacja Bidfood w Wielkiej Brytanii. Na razie w zajezdni pracują dwa elektryczne ciągniki, ale rozwiązanie ma być wzorcem dla kolejnych lokalizacji.

Cztery stanowiska zawieszone nad dokami
Kempower dostarczył infrastrukturę dla czterech stanowisk ładowania. Cztery moduły Kempower Control Units zamontowano na konstrukcji bramowej nad istniejącymi dokami. Do każdego dodano ramię Kempower Cable Arm, więc kierowca sięga po wtyczkę z góry.
Dzięki temu zajezdnia nie traci placu na fundamenty i nie wymaga przebudowy. Ładowanie odbywa się w trakcie zaplanowanych przerw na rozładunek i załadunek, a nie w osobnym oknie.

600 kW dzielone dynamicznie
Całą instalację zasila jedna jednostka Kempower Power Unit o mocy 600 kW. System dzieli moc dynamicznie między stanowiskami, a każde z nich może dostarczyć do 160 kW. To wystarcza, aby uzupełnić energię w typowym oknie załadunku, które trwa od 45 minut do dwóch godzin.
Takie podejście ma sens ekonomiczny. Operator nie musi budować osobnej stacji ani rezerwować dużego przyłącza dla każdego stanowiska. Wystarczy jedna jednostka zasilająca i lekka konstrukcja nad dokami.

Przepisy przyspieszają decyzje
Rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział koniec sprzedaży nowych ciężarówek niezeroemisyjnych o masie do 26 ton od 2035 roku. Wszystkie nowe ciężarówki mają być zeroemisyjne do 2040 roku. Dlatego operatorzy szukają sposobu na ładowanie w miejscach, które nigdy nie były do tego projektowane.
W istniejących hubach logistycznych ładowarki stojące na gruncie zabierają miejsce dla pojazdów. To ogranicza pojemność floty albo utrudnia pracę. Rozwiązanie nad głową omija ten problem, bo wykorzystuje przestrzeń, która i tak jest zajęta przez konstrukcję dachu.

Bidfood ma ponad 1200 ciężarówek
Zajezdnia w Slough jest siedzibą Bidfood i strategicznym hubem dla Wielkiego Londynu oraz Thames Valley. Firma chce obniżyć emisje absolutne o co najmniej 90 proc. do 2045 roku. W całej Wielkiej Brytanii ma ponad 1200 ciężarówek, więc każda taka instalacja jest testem na przyszłość.
Faye Reeve z Bidcorp UK, spółki matki Bidfood, mówi, że pierwszy system ładowania pozwala działać tak samo sprawnie i opłacalnie jak wcześniej. Firma traktuje go jako wzorzec dla kolejnych etapów elektryfikacji.
Jack Smith z Erinionu dodaje, że operatorzy w Wielkiej Brytanii zadają to samo pytanie: jak ładować ciężarówki bez oddawania placu. Slough pokazuje, że da się to zrobić w istniejącym obrysie. Konstrukcja jest modułowa, więc Bidfood może dokładać stanowiska wraz z rozwojem floty.

Kempower w Europie
To nie pierwszy projekt Kempowera w segmencie ciężkim. Producent buduje razem z Evergreen Mobility sieć ładowania elektrycznych ciężarówek we Francji. Wcześniej dostarczył też 18 punktów ładowania autobusów Kolei Małopolskich.
Skala wyzwania jest duża. Według analizy, którą opisaliśmy, ładowanie e-ciężarówek w Europie może wymagać 100 TWh energii do 2035 roku. Same pojazdy też się zmieniają, a przykład stanowi eActros 600, który przejechał 3500 km z trzema ładowaniami.

Co to oznacza dla Polski
Polskie firmy transportowe stoją przed podobnym wyborem. Zajezdnie budowane pod diesle mają zwykle ciasne place i ograniczoną moc przyłączeniową. Rozwiązanie z ramionami nad dokami pozwala zacząć od kilku stanowisk, a potem rozbudować instalację bez zamykania placu.
Kempower nie podał ceny instalacji w Slough ani terminu kolejnych wdrożeń u Bidfood. Brytyjski projekt pokazuje jednak, że elektryfikacja ciężarówek nie wymaga budowy nowej zajezdni od zera.

Źródła
Kempower, komunikat prasowy: Kempower’s overhead charging infrastructure is used at Bidfood’s first electrified truck depot in Slough, UK.




