2 listopada rozpoczęły się tegoroczne aukcje OZE. Urząd Regulacji Energetyki zaplanował siedem sesji, które potrwają do 10 listopada. Inwestorzy powalczą o kontrakty na 76,09 TWh energii o maksymalnej wartości 24,88 mld zł.
Wszystkie aukcje dotyczą wyłącznie nowych instalacji. O wygranej decyduje wyłącznie cena, ponieważ system nie przewiduje innych kryteriów.

Siedem sesji w dziewięć dni
Pierwsze dwie sesje zaplanowano na 2 i 3 listopada. Dotyczą one instalacji na biogaz składowiskowy, biogaz z oczyszczalni ścieków oraz inny biogaz. W tym koszyku znalazły się ponadto dedykowane instalacje spalania biomasy, układy hybrydowe i instalacje termicznego przekształcania odpadów.
4 listopada do aukcji przystąpią wytwórcy energii z biogazu rolniczego. Warunkiem jest moc zainstalowana powyżej 1 MW. Kolejne dwa dni organizatorzy zarezerwowali dla hydroenergii, biopłynów i geotermii, w koszykach do 1 MW oraz powyżej 1 MW.
Najważniejsze sesje odbędą się jednak 9 i 10 listopada. Wtedy do rywalizacji staną projekty fotowoltaiczne i lądowe farmy wiatrowe.
Fotowoltaika i wiatr biorą 85% puli
Dla obu tych technologii URE przewidział łącznie 64,5 TWh energii. Maksymalna wartość kontraktów to 17,925 mld zł, czyli niemal 85% całego wolumenu.
9 listopada odbędzie się aukcja dla instalacji o mocy do 1 MW. Inwestorzy powalczą o 11,25 TWh o wartości do 3,825 mld zł. Dzień później duże projekty staną do walki o 53,25 TWh i 14,1 mld zł. Sam ten koszyk odpowiada około 70% całego tegorocznego wolumenu.

24,9 mld zł to limit, nie dotacja
Kwota 24,88 mld zł wyznacza maksymalną wartość energii w kontraktach. To nie jest jednorazowa dotacja na budowę elektrowni.
Ostateczny wolumen zależy od liczby ofert i cen zaproponowanych w poszczególnych sesjach. Nie ma zatem gwarancji, że inwestorzy wykorzystają całą pulę.
Proste dzielenie wartości przez wolumen daje około 327 zł/MWh. To jednak wyłącznie relacja dwóch limitów, a nie prognoza ceny zwycięskich ofert.
O czym zdecydują ceny
Dla rynku najciekawszy będzie stopień wykorzystania limitów. Coraz większe znaczenie mają koszty finansowania, warunki przyłączenia do sieci oraz ryzyko cenowe.
W przypadku fotowoltaiki problemem są godziny, w których wysoka produkcja z OZE zbija ceny na rynku hurtowym. System aukcyjny ogranicza część ryzyka przychodowego, dlatego ułatwia finansowanie nowych projektów. Inwestor nadal musi jednak ocenić koszty budowy i przewidywaną produkcję.
Tegoroczne aukcje odbywają się na dotychczasowych zasadach. Zmiany w prawie, w tym nowelizacja ustawy o OZE z października, wpłyną dopiero na kolejne rozstrzygnięcia.
Dla porównania w Niemczech aukcja innowacyjna rozstrzygnięta pod koniec września dała 480 MW fotowoltaiki z magazynami. Polski system pozostaje prostszy, ponieważ opiera się wyłącznie na cenie.
Źródła
Harmonogram i limity: Urząd Regulacji Energetyki (ure.gov.pl, aukcje OZE, harmonogram aukcji).




