Austriacki rynek elektryków przyspieszył. We wrześniu 2026 roku zarejestrowano tam 9723 samochody w pełni elektryczne, czyli o 80,6 procent więcej niż rok wcześniej. Dane opublikowała austriacka agencja statystyczna Statistik Austria.

Co trzeci nowy samochód na prąd
Elektryki sięgnęły zatem 33,6 procent udziału w rynku nowych samochodów osobowych. Wyprzedziły zatem klasyczne benzyniaki, które zatrzymały się na 23,2 procent. Diesle odpowiadały tylko za 6,5 procent rejestracji, a diesle z napędem hybrydowym za 2,5 procent.
Wyżej w zestawieniu znalazły się natomiast hybrydy benzynowe. Ta grupa, razem z hybrydami plug-in, osiągnęła 34,2 procent udziału. Statistik Austria nie rozdziela w tym miejscu ładowanych hybryd od zwykłych.
Cały rynek także urósł, ponieważ liczba nowych samochodów osobowych w Austrii wzrosła od początku roku o 12,1 procent.
Elektryki rosną, diesle tracą
Zmiany widać również w dynamice. Rejestracje elektryków wzrosły o 80,6 procent, a hybrydy benzynowe dodały 11,2 procent. Pozostałe kategorie straciły natomiast klientów. Benzyna spadła o 12,1 procent, diesle o 28,2 procent, a hybrydy dieslowskie o 38,2 procent.

„Obecnie to rynek nowych samochodów elektrycznych rośnie najszybciej” — podkreśliła Manuela Lenk, dyrektor generalna ds. statystyki w Statistik Austria. Jej zdaniem wrześniowy wzrost o ponad 80 procent wyraźnie podniósł całe rejestracje.
Od stycznia co czwarte nowe auto jest elektryczne
Dane za dziewięć miesięcy wyglądają podobnie. Od stycznia do września Austriacy zarejestrowali bowiem 63 172 elektryki. To o 36,9 procent więcej niż w tym samym okresie 2025 roku i 26,2 procent udziału w rynku. Inaczej mówiąc, od początku roku więcej niż co czwarte nowe auto w tym kraju jest w pełni elektryczne.
W rankingu marek elektrycznych prowadzi jednak BMW z udziałem 10,1 procent. Drugie miejsce zajmuje Škoda z 9,8 procent.
Austria na tle Europy
Austria dołączyła dzięki temu do krajów, w których elektryki wchodzą do głównego nurtu. W Niemczech co trzeci nowy samochód jest już na prąd, o czym pisaliśmy przy okazji wrześniowych danych niemieckiego urzędu KBA. Polska wypada na tym tle słabiej, bo we wrześniu elektryki sięgnęły u nas 6,2 procent udziału w rynku.
Różnica wynika natomiast przede wszystkim z pieniędzy. Austria i Niemcy wspierają zakup elektryków oraz budowę infrastruktury ładowania. W Austrii działa ponadto program dopłat do magazynów energii, który tylko w jednym naborze przyciągnął 43 300 wniosków w dziesięć minut.




